Na Śląsku nie chcą biało-czerwonych krzesełek

Na Śląsku nie chcą biało-czerwonych krzesełek

Krzesełka na remontowanym właśnie Stadionie Śląskim w Chorzowie powinny mieć barwy regionu: żółte i niebieskie, a nie czerwone, które wraz z białym dachem nawiążą do barw narodowych - uważają zwolennicy Ruchu Autonomii Śląska.
W czwartek członkowie Ruchu przekazali władzom województwa kolejną petycję w tej sprawie. Pytają w niej o okoliczności podjętej w lipcu decyzji o wyborze barw dla Śląskiego. Jak mówili podczas zorganizowanego w Katowicach briefingu, decyzja ta miała zapaść najwcześniej jesienią, została podjęta bez konsultacji i rozgłosu, a teraz stanie się pewnie jednym z tematów kampanii przed wyborami samorządowymi.

Przedstawiciele władz województwa uważają, że kwestia koloru krzesełek, co do której zarząd regionu przyjął jawną uchwałę, jest przez regionalistów nadmiernie upolityczniana. Wskazują, że zgodnie z zaakceptowanym w lipcu projektem, krzesełka będą miały różne odcienie czerwieni. Zapewniają też, że na stadionie znajdą się widoczne symbole woj. śląskiego.

Lokalne uwarunkowania, narodowy w Warszawie

- Ruch Autonomii Śląska i nie tylko Ruch optował za barwami żółtą i niebieska, które w jednoznaczny sposób promowałyby Górny Śląsk. Są to też barwy województwa, dlatego uważamy, że to naturalny wybór - powiedział Karol Sikora z Ruchu Autonomii Śląska. Przypomniał też, że już w grudniu ubiegłego roku organizacja złożyła do marszałka woj. śląskiego petycję w sprawie koloru krzesełek, pod którą podpisało się ok. 5 tys. internautów. Obecnie pod umieszczonym na stronie Ruchu apelem podpisanych jest blisko 6,7 tys. osób.

W grudniowej petycji członkowie Ruch argumentowali m.in., że barwy państwowe uzyska m.in. powstający na Euro 2012 stadion w Warszawie, a Stadion Śląski służyć będzie głównie nie reprezentacji Polski, lecz klubom piłkarskim z Górnego Śląska i ich kibicom. Wskazywali też wówczas na przykłady stadionów w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu, gdzie kolorystykę dostosowano do lokalnych uwarunkowań.

Niech się wypowie nowy zarząd

W czwartek przedstawiciele RAŚ podkreślali też, że w dotychczasowych sondażach w tej sprawie wyraźnie przeważały głosy za regionalnym barwami dla Śląskiego. - Uważamy, że decyzja w sprawie nadania stadionowi kolorystyki biało-czerwonej nie jest jeszcze ostateczna. Sprawą powinien zając się nowy zarząd, który zostanie wyłoniony po wyborach samorządowych 21 listopada - zaznaczył Sikora. Przedstawiciele Ruch Autonomii Śląska zapowiadają kolejne działania w tej sprawie - uzależnione od odpowiedzi władz regionu na ich czwartkowe pismo. Pytani przyznają, że przygotowują listę kandydatów do Sejmiku Województwa Śląskiego, mając ambicję by wejść w skład przyszłego zarządu regionu. Na ten - polityczny - motyw działań członków Ruchu wskazują przedstawiciele zdominowanego przez PO samorządu województwa śląskiego.

Śląskie potrząsa szabelką

- Mamy wrażenie nadmiernego upolityczniania tej sprawy - powiedziała rzeczniczka urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego Aleksandra Marzyńska. - Stadion Śląski jest przygotowywany jako narodowy. Zgodnie z wizją projektanta Marka Nowaka, krzesełka będą w różnych odcieniach czerwieni. Chcemy też, by na stadionie były wyeksponowane symbole woj. śląskiego - powiedziała Marzyńska. Odnosząc się do zarzutów, jakoby decyzja w sprawie koloru krzesełek została podjęta "po cichu", rzeczniczka powiedziała, że lipcowa uchwała w tej sprawie została w normalnym trybie opublikowana m.in. w internecie, a - jak mówiła - "trudno, by temat krzesełek urastał do rangi najważniejszego tematu w województwie". - Uważamy, że w regionie dzieje się tyle wartych uwagi rzeczy, że warto mówić o nich, a nie, by w całym kraju mówiono, że woj. śląskie potrząsa szabelką - powiedziała Marzyńska.

W połowie września na Stadionie Śląskim rozpoczął się montaż elementów zadaszenia 55-tysięcznej widowni. Obiekt ma być gotowy w lipcu 2011. Należący do samorządu wojewódzkiego Stadion Śląski jest przebudowywany za ok. 338 mln zł, mimo że nie został wybrany na arenę piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. W tej sytuacji ma być miejscem np. dużych imprez lekkoatletycznych.

zew, PAP

Czytaj także

 0