Dziennikarze bawili się, by dożywić dzieci

Dziennikarze bawili się, by dożywić dzieci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Na XIII Charytatywnym Balu Dziennikarza padł rekord frekwencji. W auli Politechniki Warszawskiej bawiło ponad 1200 osób. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na dożywianie dzieci w szkołach na terenach dotkniętych ubiegłoroczną powodzią.
Tegoroczna odsłona balu była pod każdym względem wyjątkowa. Biletów nie można było kupić już od kilku dni. Sprzedała się rekordowa ilość wejściówek i wszystko wskazuje na to, że zebrana kwota przekroczy ubiegłoroczny dochód - 240 tys. zł. Dokładną sumę, którą udało się zebrać, organizatorzy ujawnią w ciągu tygodnia.

W auli Politechniki Warszawskiej było bardzo tłoczno. Na sali pojawili się politycy, ministrowie, parlamentarzyści, aktorzy, piosenkarze oraz gwiazdy show-biznesu. Środowisko mediów, oprócz polskich dziennikarzy, reprezentowali też specjalni goście z Białorusi. - Zaproszenie ich jest wyrazem naszej solidarności i uznania dla ich dążeń i aspiracji wolnościowych, a także wyrazem szacunku dla ich pracy w warunkach nękającego reżimu - wyjaśniła Iwona Maruszak, prezes Fundacji Bal Dziennikarza.

Galę prowadzili Agata Młynarska i Wojciech Jagielski. Muzyczną gwiazdą wieczoru był Maciej Maleńczuk z zespołem Psychodancing. Artyści wystąpili za darmo. - Planowałem koncert intelektualny, ale poproszono mnie, że ma być przaśnie. No i było! - dowcipkował po zejściu ze sceny Maciej Maleńczuk. Oprócz muzyki, tańca i dobrej kuchni na gości zebranych na balu czekała okazja wzięcia udziału w licytacji. Swoje prace zaoferowali na niej trzej znani polscy graficy: Henryk Sawka, Andrzej Pągowski i Edward Lutczyn. Artyści wsparli kampanię Fundacji Rak'n'Roll - "Wyrolluj raka - to nie cud, to medycyna!", a zebrane pieniądze pomogą wyremontować poczekalnię w Centrum Onkologii w Warszawie. - Po raz pierwszy udostępniliśmy scenę naszego balu na potrzebę licytacji na rzecz innej fundacji. To wyraz naszego uznania i szacunku dla działalności fundacji Rak'n'Roll i jej szefowej Magdy Prokopowicz, niezwykle dzielnej kobiety - tłumaczyła Maruszak.

Cały dochód z tegorocznego balu - po odliczeniu wydatków na jego organizację - zostanie przeznaczony na dożywianie dzieci w szkołach z terenów najbardziej dotkniętych ubiegłoroczną powodzią. - Naszym celem jest zapewnienie gorących posiłków dzieciom z terenów, które najmocniej ucierpiały w powodzi. To ogromna potrzeba, bo w tych rodzinach panuje ubóstwo. Ludzie stracili majątek, dorobek swojego życia. Rodziny nie są w stanie odbudować swojej sytuacji finansowej. Cierpią na tym dzieci. Ponieważ chcemy, żeby te pieniądze trafiły bezpośrednio do szkół - szkoły najlepiej dysponują tymi pieniędzmi - dlatego w przekazywaniu tych pieniędzy będziemy korzystali z pomocy i doświadczenia Polskiej Akcji Humanitarnej - mówiła Maruszak. - Będziemy się starali przekazać te pieniądze jak najszybciej, żeby jeszcze w semestrze zimowym mogły one trafić do szkół - dodała.

Charytatywny Bal Dziennikarza organizowany jest od 1998 roku. Mogą wziąć w nim udział goście, którzy wykupią bilety-cegiełki. Organizatorem balu jest Fundacja Charytatywny Bal Dziennikarzy założona przez dziennikarzy z różnych mediów. Fundacja wspomaga zarówno placówki opieki zdrowotnej, jak i instytucje opieki społecznej, domy dziecka i organizacje osób niepełnosprawnych.

PAP, arb

 0

Czytaj także