PZU poinformowało prokuraturę w Rzeszowie, że w listopadzie 2012 roku mogło dojść do próby "wyłudzenia odszkodowania na podstawie nieprawdziwych informacji dotyczących uszkodzenia ruchomości domowej". Owa ruchomość domowa to pralka, a podejrzanym o podawanie nieprawdziwych informacji jest funkcjonariusz policji z komendy w Dębicy. O sprawie informuje Gazeta.pl.
Sprawę bada obecnie rzeszowskie policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych. Wiadomo, że pralka o którą chodzi była warta ponad 1,2 tys. złotych. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów. - Może się okazać, że zarzutów nie postawimy, a podając szczegóły sprawy na tym etapie skrzywdzi się policjanta - mówią nieoficjalnie przedstawiciele prokuratury.
Gazeta.pl, arb
Gazeta.pl, arb
