Nauczyciel przyłapał chłopca, gdy ten drzemał sobie spokojnie w czasie zajęć. Zdenerwowany zaprowadził ucznia do pokoju nauczycielskiego, gdzie wręczył mu kartkę oraz nóż do papieru. Chłopak przeciął sobie palec i wykonał polecenie nauczyciela. W pomieszczeniu byli też inni pracownicy szkoły, jednak nikt nie zauważył, co się działo, albo wolał nie zauważyć.
Władze szkoły dowiedziały się o zaistniałej sytuacji od samego nauczyciela. Ani poszkodowany uczeń, ani jego rodzice nie poinformowali dyrektora o tym, co się stało. Nie żądają też zmiany nauczyciela.
Dyrektor szkoły poinformował, że nauczyciel zdecydował się przeprosić nastolatka i wkrótce powróci do swoich obowiązków. Nie podano, czy "pedagog" też musiał napisać przeprosiny własną krwią.
ss, pap