W dokumencie, którego
treść ujawnił w środę dziennik "Diario de Noticias", wyrażono
dezaprobatę dla polityki prowadzonej przez gabinet Passosa Coelho wobec
siłach zbrojnych. Autorzy listu
poinformowali, że systematycznie rośnie w armii niezadowolenie i opór
wobec programu oszczędnościowego rządu.
Sygnatariusze dokumentu zaapelowali do ministra Jose
Aguiara-Branco o podjęcie działań w celu wstrzymania planowanej w armii
kilkuprocentowej redukcji etatów oraz projektu zamrożenia pensji i
awansów. Oficerowie zagrozili, że mogą
odmówić posłuszeństwa cywilnemu zwierzchnictwu w przypadku zignorowania
przez rząd ich postulatów. Minister obrony narodowej określił list mianem "upolitycznionego
dokumentu",
który nie oddaje prawdziwych nastrojów w szeregach portugalskiej armii
oraz jest inspirowany przez stowarzyszenia działające w siłach
zbrojnych.
REKLAMA
W listopadzie ub.r. Otelo
Saraiva de Carvalho, legendarny przywódca portugalskiej rewolucji
goździków z 1974 r., powiedział, że obecnie istnieją znacznie większe
przesłanki do przeprowadzenia kolejnego
zamachu stanu, niż wtedy, gdy obalano reżim salazarystów. W ocenie de Carvalho duże niezadowolenie w armii sprzyja
zamachowi stanu. - W praktyce nie jest on trudny do
przeprowadzenia. Wystarczy 800-osobowa grupa żołnierzy, aby dokonać
tego, co udało nam się w 1974 r. - powiedział przywódca rewolucji
goździków.
W wyniku bezkrwawego zamachu
stanu, tzw. rewolucji goździków, obalony został w 1974 r. autorytarny
reżim salazarystów. Osłabienie gospodarki Portugalii, w wyniku
przewlekłej wojny kolonialnej w Afryce, było
głównym powodem niezadowolenia społeczeństwa i buntu sił zbrojnych,
które doprowadziły do upadku dyktatury.
pap