Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

NAJGORĘTSZA INFORMACJA MINIONEGO TYGODNIA TO URLOPOWY WYPAD RYSZARDA PETRU W TOWARZYSTWIE KOLEŻANKI PARTYJNEJ JOANNY SCHMIDT NA MADERĘ. Lider Nowoczesnej, być może chcąc zatrzeć nieprzyjemne wrażenie wywołane tym wojażem, wystosował do senatorów PiS apel o zgłoszenie poprawek opozycji do budżetu, które miały być przedmiotem debaty w Sejmie. – Jestem zdumiony deklaracją szefa Nowoczesnej w sprawie poprawek do budżetu na 2017 r. Chcę przypomnieć, że znalazł się w innej strefie klimatycznej i powinien ważyć słowa w takich sprawach – drwił Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO. Jak pisał biskup Ignacy Krasicki: „Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły”.

NOWOCZESNA LICZY NA BUNT W PLATFORMIE. A dokładniej, że władzę w partii przejmą młodzi, czyli Sławomir Nitras, Agnieszka Pomaska, Joanna Mucha i reszta. – Wtedy łatwiej będzie się z nimi dogadać w sprawie list wyborczych. A jeśli nie uda się im przejąć władzy, to wyjdą z PO i możemy stworzyć razem projekt – mówi jeden z naszych informatorów. I to byłaby prawdziwa zemsta na Schetynie.

A TYMCZASEM KOBIETY NOWOCZESNEJ PODOBNO SĄ WŚCIEKŁE, BO W POCIE CZOŁA PRACUJĄ NA WIZERUNEK PARTII, a lider nawet nie poinformował ich, w jakim celu udał się na Maderę. Teraz w partii postanowiono poprawić komunikację. Bo tłumaczenia polityków Nowoczesnej wyszły śmiesznie. Katarzyna Lubnauer twierdziła, że Ryszard Petru udał się w podróż w celach służbowych, a sam zainteresowany ogłosił, że cel jego wyjazdu był prywatny. Mina Lubnauer, która stała obok Petru, gdy ten tłumaczył się z wypadu na Maderę – bezcenna.

NIEKTÓRZY POLITYCY LUBIĄ TWEETOWAĆ. Na przykład Adam Bielan, wicemarszałek Senatu z PiS, napisał tweeta do Jacka Kurskiego, prezesa TVP, w którym otwarcie skrytykował koncert sylwestrowy, dumę prezesa. I zakończył pytaniem: „I po co ci to było?”. Co to oznacza? Z naszych informacji wynika, że Jacek Kurski ma w PiS coraz silniejszą opozycję i coraz mniej popleczników.

Świadczyć może o tym fakt, że na wspomnianym koncercie w Zakopanem z VIP-ów PiS byli tylko posłanka Joanna Lichocka i miejscowy burmistrz. Nie było Krzysztofa Czabańskiego, przewodniczącego Rady Mediów Narodowych, Elżbiety Kruk ani Witolda Kołodziejskiego z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przypadek?

TYMCZASEM W PLATFORMIE TRWA OCZEKIWANIE NA POWRÓT DONALDA TUSKA. Jeden z ważnych polityków Platformy w dużym partyjnym gronie stwierdził, że ludzie wierzą jeszcze w PO, bo liczą na powrót Tuska do krajowej polityki. – Wiara w powrót Donalda utrzymuje jeszcze Schetynę na powierzchni. Inaczej ludzie dawno temu by się przeciw niemu zbuntowali – mówił do zgromadzonych polityków PO. Te wieści już dotarły do Grzegorza Schetyny, a podważanie jego autorytetu jeszcze nikomu nie uszło na sucho.

JAN GRABIEC, RZECZNIK PLATFORMY, ZMIENIŁ SWÓJ IMAGE. Wszystko przez złośliwości Grzegorza Schetyny. – Chodził za nim i mówił, że beznadziejnie wygląda w swoich okularach. Że musi zmienić oprawki, bo szkodzi wizerunkowi Platformy – mówi nasz informator. Grabiec nie jest pierwszą osobą, której przewodniczący Platformy Obywatelskiej zwraca uwagę na wygląd. Wcześniej ofiarą drwin Schetyny padał Michał Kamiński. Przewodniczący wyśmiewał go za noszenie okularów w białych oprawkach. – Chodził za Michałem i ciągle powtarzał, żeby je zmienił, że to źle wygląda – relacjonuje nasz rozmówca. – Michał nie uległ i wkrótce znalazł się poza Platformą. Podobno Grabiec przejął się, że spotka go podobny los. I ze strachu w ogóle przestał nosić okulary.

POSEŁ ŁUKASZ ZBONIKOWSKI, KTÓREGO ŻONA OSKARŻA O NARUSZENIE NIETYKALNOŚCI CIELESNEJ, ZRZEKŁ SIĘ POD KONIEC ROKU IMMUNITETU. Zrobił to po posiedzeniu komisji regulaminowej, na którym aż 11 członków głosowało za odebraniem mu immunitetu. Ale zanim zapadła powyższa decyzja, między kierownictwem PiS a Łukaszem Zbonikowskim trwały negocjacje. Jak twierdzi nasz informator, PiS chciało się go pozbyć z Sejmu, bo stał się dla partii kłopotem. Zbonikowski obiecał, że zrzeknie się mandatu w zamian za posadę w zarządzie spółki Skarbu Państwa. Kierownictwo partii oferowało mu stanowisko dyrektora. – Cwany facet jednak się nie zgodził i pozostał w Sejmie, bo jako dyrektor zarobi 15 tys. zł, a nie 50 tys. zł – mówi polityk PiS.

ZA TO Z PARTII RZĄDZĄCEJ ODSZEDŁ EUROPOSEŁ KAZIMIERZ M. UJAZDOWSKI. O takim możliwym scenariuszu pisałyśmy w poprzednim numerze tygodnika i długo nie trzeba było czekać na jego realizację. Ujazdowski już raz odszedł z PiS – po wyborach w 2007 r. Zaprotestował w ten sposób przeciwko marginalizowaniu jego środowiska w PiS. Wrócił do partii Jarosława Kaczyńskiego w 2010 r. Prezes PiS tłumaczył pojednanie z niesfornym działaczem faktem, że wszechwładza PO zagraża demokracji, a więc trzeba się łączyć ze wszystkimi, którzy przeciwstawiają się takiemu scenariuszowi. Teraz jednym z powodów odejścia Ujazdowskiego było zarzucenie przez PiS „Pakietu demokratycznego” dla opozycji. Jak widać, demokracja jest dobra na zejścia i rozejścia.

GRZEGORZ NAPIERALSKI I BARTOSZ ARŁUKOWICZ POGODZILI SIĘ. Kiedyś byli dwoma zwalczającymi się liderami na lewicy, którzy wręcz się nie znosili. Gdy Napieralski był przewodniczącym SLD, by pozbyć się konkurencji, chciał odesłać Bartosza Arłukowicza na prezydenta Szczecina. Ten jednak nie dał się zepchnąć do lokalnej polityki i wewnętrznie zwalczał ówczesnego lidera Sojuszu. W końcu Arłukowicz odszedł do Platformy, a Napieralski stracił stanowisko przewodniczącego SLD i też kandydował z list PO. Dziś politycznie płyną na jedynym statku. A pogodzili się w samolocie do Szczecina. Widziano nawet, jak Grzegorz Napieralski dosiada się do Bartosza Arłukowicza, choć miejsce miał inne.

WIEŚCI NASZYCH INFORMATORÓW O KŁOPOTACH RYSZARDA CZARNECKIEGO BYŁY FUNTA KŁAKÓW WARTE ALBO EUROPOSEŁ JEST LEPSZYM GRACZEM, NIŻ SIĘ WSZYSTKIM WYDAJE. Dostał bowiem nominację na wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego od prezesa Kaczyńskiego i całego PiS, a na dodatek w ubiegłym tygodniu wygrał prawybory w swojej grupie z kandydatką z Wielkiej Brytanii. To akurat nie jest wielka sprawa, bo Brytyjczycy po brexicie nie mają zbyt silnej pozycji w Unii, ale tak czy inaczej pozycja Czarneckiego nie jest zagrożona.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2017
Więcej możesz przeczytać w 2/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • BEZ-ŚCIEMY IP
    ZACZADZENIE SCHETYNY I JEGO PRZYDOOPASÓW ORAZ PETRU I CAŁEJ TOTALNEJ OPOZYCJI WYNIKA Z ... niebywałego poziomu SMOGU nad Polską w ostatniuch dniach!

    Czytaj także