Mistrz honoru i paradoksów

Mistrz honoru i paradoksów

Mistrz honoru i paradoksów
Mistrz honoru i paradoksów
Imię Konrad otrzymał po bohaterze Mickiewicza, ale od Polski trzymał się z daleka. Rozpoczynamy rok Conrada – najbardziej znanego na świecie pisarza polskiego pochodzenia.

Nie wiem, jaki może być wpływ oficjalnych obchodów roku Josepha Conrada na nagły wzrost literackiego seksapilu autora „Tajfunu” w oczach polskich czytelników, ale na pewno warto przypomnieć, z jak złożoną postacią mamy tu do czynienia. Bo Conrad był skomplikowany: i jako człowiek, i jako pisarz. Jego niejednoznaczna tożsamość, jego nowatorska proza czerpiąca z twórczego wykorzystania konfliktów oraz sprzeczności, jego sceptycyzm, melancholia i samotność – to wszystko jest raczej dalekie od typowego polskiego wzorca artysty jako sługi wiary i narodowej sprawy. Krótko mówiąc: Conrad nie był Sienkiewiczem.

Trudne dziedzictwo

Czy w ogóle istniała szansa, by Józef Teodor Konrad Korzeniowski został polskim pisarzem? Chyba tak. Przyszedł na świat w 1857 r. na dawnych Kresach w rodzinie o szlacheckim rodowodzie i inteligenckich inklinacjach – jego ojciec, Apollo Korzeniowski, sam sporo pisał i tłumaczył, znał biegle cztery języki, był też sprawnym działaczem niepodległościowym i społecznym,zaangażowanym w przygotowania do powstania styczniowego. Imię Konrad pierworodny Apollona otrzymał po Konradzie z Mickiewiczowskich „Dziadów”. Trudno o bardziej wyraziste namaszczenie. W czasie powstania styczniowego Korzeniowskich nie będzie już jednak na ziemiach Królestwa Polskiego – najpierw bowiem, w październiku 1861 r., Apollo ląduje aresztowany za murami Cytadeli; potem zaś, w maju roku 1862, całą rodzinę rosyjski Sąd Wojenny zsyła do leżącej 500 km na północ od Moskwy Wołogdy, znanej ze swojego fatalnego klimatu.

W styczniu roku następnego udaje im się uzyskać zgodę na wyjazd z rosyjskiej północy i przenoszą się do ukraińskiego Czernihowa; stamtąd, z oddali, przyglądają się klęskom powstania. A w kwietniu 1865 r. umiera na gruźlicę matka małego Konrada, Ewa. W cztery lata później, już w galicyjskim Krakowie, odchodzi Apollo, również na suchoty. W wieku 11 lat przyszły autor „Lorda Jima” zostaje więc sierotą. Jak pisze Zdzisław Najder w swojej znakomitej biografii Conrada, „zmarły pozostawiał [synowi – red.] ciężkie dziedzictwo. Wyjątkowe natężenie życia emocjonalnego. Upiorna, straceńcza miłość ojczyzny i żywiołowy, niewyrozumowany demokratyzm. Nienawiść do zaborców, zwłaszcza Rosjan. Niezłomność przekonań, kłócąca się ze zmiennością nastrojów. (...) Samotnictwo z konieczności, gorycz zawiedzionych nadziei”. Opiekę nad dzieckiem przejął brat matki Tadeusz Bobrowski, krystalicznie uczciwy pragmatyk i wielbiciel tradycji, chłodny realista tyleż w ocenach politycznych, ile w życiu osobistym, mistrz księgowości i znawca przepisów prawnych. Tragiczny konflikt między wiernością ideałom ojca a posłuszeństwem wobec rozsądku wuja Joseph Conrad wielokrotnie i pod różnymi postaciami sfabularyzuje w swojej twórczości. Wuj Bobrowski zajmował się podopiecznym przez następne dwie i pół dekady, aż do swojej śmierci w 1894 r., w dużej mierze finansując morską karierę bratanka i jego literackie początki w Anglii. Był też, co ważne, gwarantem decyzji, by chłopca o słabym, chimerycznym zdrowiu, który dodatkowo sprawiał kłopoty wychowawcze – nie chciał się uczyć, zdradzał natomiast „talent do cygar” – wysłać, zgodnie z wyartykułowanym przez samego chłopca życzeniem, do południowej Francji, by mógł kształcić się na marynarza, a przy okazji pooddychać morskim powietrzem. Jesienią 1874 r. niespełna 17-letni Korzeniowski – syn zesłańców, sierota, bez formalnego wykształcenia i bez własnego miejsca na ziemi, ale oczytany i dobrze mówiący po francusku, ląduje w Marsylii. Szanse na to, że będzie polskim pisarzem, znacznie maleją. Mogły zmaleć do zera, bo niedługo później przydarza się chłopcu próba samobójcza. Wołanie o pomoc?

Wymierzyć światu sprawiedliwość

Następne 20 lat przyszły autor „Nostroma” spędzi na morzach – najpierw jako marynarz, potem oficer. Kluczowa wydaje się tu czysto administracyjna decyzja związana z wyborem bandery, pod jaką będzie pływać: pozostając obywatelem rosyjskim, nie mógł się legalnie zatrudniać na francuskich statkach, marynarka brytyjska nie stawiała zaś pracownikom tak restrykcyjnych wymogów, musieli oni jedynie zdać odpowiednie egzaminy. Tak czy owak, od pracy dla królowej Wiktorii wiodła prosta droga – wspomagana regularnymi namowami wuja pragmatyka – do stania się jej poddanym, co nastąpiło w 1886 r. Osobliwe są czasami ścieżki losu: drogę Korzeniowskiego-Conrada (Conrada jako nazwiska zaczął używać w czasie służby w marynarce) ku literaturze wsparł również ówczesny kryzys zatrudnienia w branży okrętowej – spadający popyt na wykwalifikowaną kadrę oficerską. Conrad nigdy zresztą nie był w stanie się utrzymać z pływania, od wczesnej młodości wyczekując jak kania dżdżu przekazów od Bobrowskiego na pokrycie rosnących długów. 

Gromadził jednak w tym czasie innego rodzaju kapitał: wiedzę, doświadczenie, znajomość świata i szczególny (nawet jeśli silnie przez niego samego zmitologizowany) etos pracy na morzu. Karaiby, Australia, Malaje, Ameryka Południowa, Mauritius, Afryka Zachodnia – z tych miejsc, odwiedzanych w latach oceanicznej kariery, uczynił scenerię wielu swoich najwybitniejszych utworów. Angielski był trzecim językiem Conrada, w mowie nie opanował go w pełni do końca życia, a jego dziwaczny akcent przeszedł do anegdoty. Co ciekawe, francuskim pisarz posługiwał się biegle i bez żadnych naleciałości, ale francuszczyzna służyła mu raczej jako źródło inspiracji (uwielbiał Maupassanta i Flauberta, w późniejszych latach zachwycił się też Proustem) i konwersacyjnej zabawy, ewentualnie – wspominali rozmówcy z ojczyzny – jako proteza, której używał, gdy trudno było mu sformułować skomplikowaną myśl po polsku. Podobno nigdy serio nie rozważał pisania po francusku. Tu pierwszeństwo miała angielszczyzna, raz ze względu, jak twierdził Conrad, na jej plastyczność, dwa – z uwagi na jego własne położenie i aspiracje. Położenie było trudne: w wieku blisko 40 lat, po rezygnacji z pracy w marynarce, wylądował na stałe w Anglii bez żadnego niemal życiowego doświadczenia w statecznej lądowej egzystencji, bez regularnego źródła zarobku i trwoniąc szybko rozchodzący się spadek po wuju, dodatkowo w społeczeństwie raczej zamkniętym, przepełnionym imperialną dumą, odwróconym plecami do kontynentu, emocjonalnie ascetycznym i ogarniętym klasową fiksacją. Relacje z epoki są zgodne: niewielu było w Anglii ludzi mniej angielskich niż Joseph Conrad – impulsywny, serdeczny, melancholijny miłośnik wolności wszystkich ludów, pozbawiony uprzedzeń światowiec o wyszukanych manierach. Ale tu dochodzą wspomniane aspiracje i skłonność do gry va banque: Conrad postawił na literaturę wszystko, co miał, włącznie z własną biografią, którą w przypływach łagodnej mitomanii koloryzował i poprawiał tak, żeby p a s o w a ł a do pisarstwa. Mitomanią autor „Wyrzutka” bronił spójności samego siebie, spójności, która – powiedzmy to jasno – stała zawsze pod znakiem zapytania. 

Mamy więc trzy bazowe składniki, które stworzyły Conrada pisarza: koszmarnie zakończone polskie dzieciństwo, dwie dekady uważnej samotności na morzu, wreszcie wybór Anglii jako domu i angielszczyzny jako tworzywa. Do tego zestawu trzeba jeszcze dodać skłonność pisarza do ciężkich, długotrwałych depresji (już od wczesnej młodości cierpiał prawdopodobnie na chorobę dwubiegunową), jego drobiazgową dbałość o utrzymanie stosownego poziomu życia, przez co produkował wśród znajomych zastępy wierzycieli (ale wiedział, że w oceniających oczach Anglików tylko w ten sposób nie zostanie zepchnięty do roli pariasa), jego upór w pisaniu mimo bolesnej choroby stawów, żałosnych wyników finansowych i braku zrozumienia wśród współczesnych, a także jego szczególny rodzaj ponurego sceptycyzmu.Conrad, choć odebrał katolickie wychowanie, był agnostykiem; ani religia, ani Bóg nie pojawiają się w jego twórczości, człowiek jest tu samotny wobec obojętnej natury, wobec innych ludzi, obcy nawet wobec samego siebie. „Życie nie zna nas, a my nie znamy życia, nie znamy nawet naszych własnych myśli” – pisał w liście do przyjaciela. – „(...) Ludzie są tragiczni nie dlatego, że są ofiarami natury, ale dlatego, że są tego świadomi”. Nihilista wywiódłby z tych słów potwierdzenie, że życiu brak sensu i dlatego żadnych reguł nie ma; dekadent – że trzeba się zabić; Conrad wyciągnął z nich pisarską filozofię, która mówi o „wymierzaniu sprawiedliwości widzialnemu światu przez wydobycie na jaw prawdy – wielorakiej i jedynej – ukrytej pod wszelakimi pozorami” (przedmowa do „Murzyna z załogi »Narcyza«”), sprawianiu, by czytelnik słyszał, dotykał, smakował i mógł zobaczyć to, o czym opowiada pisarz. Wyprowadził także z tej samotności i wyobcowania swoistą literacką etykę, swój wyprany z metafizyki i złudzeń romantyzm, wedle którego każdy powinien w miarę sposobności pilnować własnego moralnego kompasu, bo fundamentalne zasady, takie jak wierność, honor, lojalność albo przyzwoitość znajdują oparcie tylko w ludzkim charakterze; nikt nie nagradza za ich przestrzeganie, a w momencie próby mogą okazać się zarówno słuszne, jak i zgubne. To właśnie tę etykę podziwiali u Conrada i przyjęli za swoją młodzi ludzie działający w antyniemieckiej konspiracji w czasach II wojny – i o niej Jan Józef Szczepański napisał w latach 70. zeszłego wielu swój przejmujący esej „W służbie wielkiego armatora”. Ale Conradowską etykę działania, skupioną w postaci pilota Pirxa, znajdziemy też choćby u Stanisława Lema.

Fata l na s p r awa polska

W sposobach, w jakie Conrad poczynał sobie z literaturą, znać niepowstrzymaną skłonność do improwizacji – wszystkie jego najważniejsze powieści miały być nowelami, ale rozrastały się niczym perz na grządkach, żeby zaspokoić autorską potrzebę oświetlania sprawy z różnych perspektyw. Z maniakalnej dbałości Conrada o wielość punktów widzenia – i z jego patologicznej niedbałości o terminy i zobowiązania wydawnicze – brały się też nowatorskie gry powieściowymi głosami, ci wszyscy subiektywni, nie całkiem wiarygodni opowiadacze wyłaniający się nagle z litej skały klasycznej narracji, jak Marlow w „Lordzie Jimie”. Lektura utworów Conrada przynosi coraz to nowe interpretacje i zaskoczenia. Po zamachach z września 2001 r. w świecie anglojęzycznym z lamusa wyjęto „Tajnego agenta” (1907) i „W oczach Zachodu” (1911) jako jedne z pierwszych europejskich powieści poświęconych terroryzmowi (a zarazem przodkinie thrillera szpiegowskiego – John le Carré był i jest uważnym czytelnikiem Conrada). Pozbawionej chronologii struktury narracyjnej mógłby im z kolei pozazdrościć Quentin Tarantino. „Jądro ciemności” (1899) stawia się powszechnie w gronie najważniejszych utworów nowelistycznych w dziejach literatury – badacze wytworzyli setki hipotetycznych kluczy interpretacyjnych do tego tekstu twórczo fabularyzującego parę traumatycznych miesięcy spędzonych przez autora w 1890 r. na kontrakcie w Wolnym Państwie Kongo, ludobójczej zabawce króla Belgów. 

 Conrad wykorzystał tę historię, by pioniersko obnażyć rasistowską i eksploatacyjną nędzę kolonializmu, kryjącą się za pustymi hasłami społecznej modernizacji. Conrad jako liberalny konserwatysta generalnie nie przepadał za wielkimi projektami społecznych przemian – „Nostroma” (1904), jego najobszerniejszą i najbardziej złożoną fabularnie powieść, można czytać jako krytykę kapitału kierującego się czystym zyskiem, demolującego państwowy ład i wywołującego reperkusje w postaci równie toksycznych utopii rewolucyjnych. Czy nie brzmi to znajomo i aktualnie? Naturalnie została nam sprawa polska. Conrad był w kwestii potencjalnej polskiej niepodległości fatalistą – uważał, że jest to projekt niemożliwy do zrealizowania. Nie oznaczało to zgody na niewolę; pozostawał ostrym krytykiem Rosji, którą uważał za okrutne orientalne imperium okadzone fałszywym pansłowiańskim mistycyzmem (dlatego otwarcie nie cierpiał Dostojewskiego), ostrzegał też przed Prusami jako kolebką agresywnego, technokratycznego militaryzmu. Ale od samej Polski, jakby dla osobistej higieny psychicznej, trzymał się z daleka – ukończenie „W oczach Zachodu”, powieści dotykającej w pewnym sensie jego własnych wspomnień o rodzicach, przypłacił wielomiesięcznym załamaniem nerwowym. Kiedy już zdobył się na wizytę w ojczyźnie – w Krakowie i Zakopanem – akurat wybuchła I wojna światowa i trzeba było uciekać. Dla rodaków miał słodkie słówka i zapewnienia o swojej narodowej wierności, ale nie brzmiało to zbyt przekonująco. Dla Anglików wszelako zawsze podskórnie pozostał „gościem ze Wschodu”, ekstrawaganckim Słowianinem – i ta łatka doprowadzała go do szału. Po 1918 r. do ojczyzny nie wrócił. Zapytam raz jeszcze: czy Conrad mógł zostać polskim pisarzem? Odpowiedź brzmi: najpierw nie miał okazji, potem nie miał czasu, a na końcu nie było go już stać. W tej banalnej frazie jest sugestia zdrady, wycofania się, niedopełnienia obowiązku – obsesyjny temat jego prozy. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 2/2017
Więcej możesz przeczytać w 2/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2017 (1769)

  • Polacy nie są rasistami 8 sty 2017, 20:00 Pijany Syryjczyk kierujący samochodem wpada w poślizg i zabija dwie młode Polki – gdyby tak się stało, prawdopodobnie wybuchłyby zamieszki, przy których wydarzenia w Ełku po zasztyletowaniu 21-letniego Daniela okazałyby się... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 8 sty 2017, 20:00 NAJGORĘTSZA INFORMACJA MINIONEGO TYGODNIA TO URLOPOWY WYPAD RYSZARDA PETRU W TOWARZYSTWIE KOLEŻANKI PARTYJNEJ JOANNY SCHMIDT NA MADERĘ. Lider Nowoczesnej, być może chcąc zatrzeć nieprzyjemne wrażenie wywołane tym wojażem, wystosował do... 6
  • Spięcie tygodnia 8 sty 2017, 20:00 Obietnic należy dotrzymywać Tomasz Terlikowski, publicysta WYCHODZĘ Z ZAŁOŻENIA, ŻE MAŁŻEŃSTWO NIE JEST KWESTIĄ PRYWATNĄ, ponieważ zawiera się je w sytuacji publicznej. Niezależnie od tego, czy w urzędzie stanu cywilnego, czy w... 8
  • Obraz tygodnia 8 sty 2017, 20:00 1,7Mb/s z taką średnią prędkością internetu Polska zajęła 37. miejsce na świecie. Liderem jest Korea Południowa (26,3 Mb/s) 7,4 proc. wszystkich zgonów w Polsce jest wynikiem niedostatecznej ilości ruchu Wygrany Zenon Martyniuk Jego... 9
  • Info radar 8 sty 2017, 20:00 Gry pokonają książki Według prognoz w tym roku wartość sprzedaży gier komputerowych po raz pierwszy przekroczy wartość sprzedaży książek. Może kogoś to zdziwi (bo Polska to kraj ludzi nieczytających), ale do tej pory to właśnie... 10
  • Lewo Prawo 8 sty 2017, 20:00 Gdzie jest Bóg? Magdalena Środa GDY PRZEZ CAŁE LATA PISAŁAM O SZKODLIWOŚCI POLSKIEGO KOŚCIOŁA, zwłaszcza jego hierarchów, wskazując, że są coraz bardziej nienawistni, zamknięci na bliźniego, coraz gorzej wykształceni, bardziej... 11
  • Zdarzyło się jutro 8 sty 2017, 20:00 Cyfry i KOD-y, czyli ratujmy demokrację na Maderze. 15
  • Co partie nam szykują w 2017 roku 8 sty 2017, 20:00 Nowy rok w polityce przywitał nas nierozwiązanym konfliktem parlamentarnym. My wyszliśmy dalej i zapytaliśmy liderów politycznych o ich tegoroczne plany. 16
  • Opozycja skazana jest na porażkę 8 sty 2017, 20:00 Mamy do czynienia z obroną klasy średniej, konfliktem pomiędzy ludźmi nastawionymi liberalnie i bardziej tradycyjnymi – mówi prof. Rafał Chwedoruk. 21
  • Nitras: Gowin i Bielan kusili mnie stanowiskiem w rządzie Szydło 8 sty 2017, 20:00 – Oni marzą o własnej partii nazywanej prawdziwą chadecją. Dzisiaj nazywają mnie radykałem, a pół roku temu kusili stanowiskiem w rządzie Szydło – mówi Sławomir Nitras, poseł PO. Wywiad został opublikowany przed zakończeniem protestu przez opozycję, w 2/2017 numerze tygodnika... 24
  • Lubię Jarosława Kaczyńskiego 8 sty 2017, 20:00 Dlaczego człowiek nieobdarzony ani darem urody, ani wysokim wzrostem góruje nad wszystkimi? To charyzma, która wyraża się przez język – mówi Robert Górski, twórca serialu „Ucho prezesa”. 27
  • Robert Górski dla „Wprost”: Darzę prezesa Kaczyńskiego sympatią 8 sty 2017, 20:30 – Zadaniem satyryka jest śmiać się z władzy. Nic na to nie poradzę, że teraz jest PiS i nikogo poza tym nie widać – mówi w rozmowie z „Wprost” Robert Górski. Wywiad z twórcą serialu „Ucho prezesa” w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost”, które trafi do kiosków już 9 stycznia.... 27
  • Nowy rok w Ełku 8 sty 2017, 20:00 Władze ubolewają, że miasto traci wizerunkowo, mieszkańcy odcinają się od ksenofobii, pijani młodzi idą na całość. 31
  • Życie za życie 8 sty 2017, 20:00 W Nowym Targu, gdzie doszło do zabójstwa, ludzie piszą do ministra Ziobry, że dla mordercy jest tylko jedna kara – dożywocie. 36
  • Dziewczyna z Hydry 8 sty 2017, 20:00 EWA WANAT Mira jest całkiem zwyczajną dziewczyną koło trzydziestki, po mieście zasuwa zdezelowanym rowerem z dużą skrzynką na zakupy przywiązaną drutem do bagażnika. Chodzi w kaloszach przypominających oficerki i w trenczu z pchlego... 39
  • Odrzutowy przekręt 8 sty 2017, 20:00 Oszukani? Największe polskie media i zamożni przedsiębiorcy z pierwszych stron gazet. W tle rauty, prestiż i gwiazdy show-biznesu. A oszust? Ma się znakomicie! 40
  • Zapach smaru i kadzidła 8 sty 2017, 20:00 Rozmowa z ks. Michałem Polnym, członkiem zarządu God’s Guards, jedynego w Polsce (i prawdopodobnie na świecie) klubu motocyklowego zrzeszającego wyłącznie księży. 45
  • Unia może nam zabrać Ukraińców 8 sty 2017, 20:00 Komisja Europejska chce wprowadzić ruch bezwizowy dla Ukraińców i Gruzinów. Polską gospodarkę może to drogo kosztować. 50
  • Wymarzeni imigranci 8 sty 2017, 20:00 Ukraińcy starają się nie poruszać drażliwych historycznie tematów. Dla nich najważniejsza jest praca. 54
  • Ludzie: towar eksportowy Ukrainy 8 sty 2017, 20:00 W gospodarce ukraińskiej coś drgnęło, ale zanim państwo i przemysł staną na nogi, ich największym skarbem długo jeszcze będą pracownicy. 56
  • Jeden klik od debetu 8 sty 2017, 20:00 Nieautoryzowane zakupy online dokonywane przez dzieci są w Stanach Zjednoczonych prawdziwą plagą. W naszym kraju też wkrótce mogą stać się problemem. 58
  • Czas na konsultanta 8 sty 2017, 20:00 Rafał Antczak pokieruje giełdą. Rynek liczy, że uda mu się wyrwać ją z marazmu. GPW bardzo tego potrzebuje. 60
  • Hossa Bessa 8 sty 2017, 20:00 Bo tutaj jest, jak jest Prawie 67 proc. Polaków nie planuje w 2017 r. żadnych czynności związanych z finansami osobistymi – wynika z najnowszego badania IBRIS, przygotowanego na zlecenie Deutsche Banku. Rok temu takich planów nie miało 60... 61
  • I edycja Wizjonerów XXI wieku 8 sty 2017, 20:00 Wizjonerzy XXI wieku to nagroda za wizję i umiejętność jej realizacji. Redakcja „Wprost” przyznała ją po raz pierwszy. 62
  • Dżihad wraca do Europy 8 sty 2017, 20:00 Czeka nas nowa odsłona świętej wojny. Będą ją prowadzić już nie pojedynczy fanatycy, ale zorganizowane grupy świetnie wyszkolonych bojowników przerzucanych z Syrii do UE. 64
  • Brytyjski skarb narodowy 8 sty 2017, 20:00 Choroba 90-letniej królowej Elżbiety uświadomiła Brytyjczykom, jak bardzo jej dziś potrzebują. 68
  • Know-How 8 sty 2017, 20:00 Zakoduj z Lego Lego postanowiło nauczyć dzieci kodowania. Lego Boost to zestaw składający się z tradycyjnych klocków oraz modułu Lego Move zasilanego bateriami AAA oraz wyposażonego w czujniki. Do wyboru mamy kilka takich zestawów: jest... 71
  • Zabiegi last minute 8 sty 2017, 20:00 Trwa karnawał, pora wielkich balów i zabaw. Co zrobić kilkanaście dni przed ważną imprezą, aby poprawić swój wygląd? 72
  • Akcja: noworoczna motywacja 8 sty 2017, 20:00 Będą potknięcia, manowce i opóźnienia. Ale to nie oznacza, że nie dojdziemy tam, gdzie mamy dojść – jak wytrwać w realizacji postanowień radzi dr psychologii Joanna Heidtman. 74
  • Heidtman o postanowieniach noworocznych. „Czasami służą zbieraniu towarzyskich punktów” 14 sty 2017, 19:27 Psycholog Joanna Heidtman w wywiadzie dla „Wprost” mówi o tym, jak dochować postanowień noworocznych. 74
  • Skąd wzięło się zero 8 sty 2017, 20:00 Trudno liczyć bez zrozumienia tego, czym jest zero, i bez umiejętności jego zapisu. Paradoksalnie: „nic” jest najważniejszą liczbą, ale kto ją wymyślił i zapisał po raz pierwszy? 76
  • Obozy, których nie było 8 sty 2017, 20:00 Po wojnie polskie władze przejęły po hitlerowcach cały system obozów, w których znęcano się nad żołnierzami wyklętymi, Ślązakami i niemieckimi cywilami – mówi Marek Łuszczyna, autor książki „Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne”. 80
  • Strzemiński: wróg ludu 8 sty 2017, 20:00 „Powidoki” – ostatni film Andrzeja Wajdy – to dobra okazja, by przypomnieć Władysława Strzemińskiego. Ojca polskiej awangardy, który za sztukę zapłacił życiem. 83
  • Paolo Sorrentino: ateiści nie istnieją 8 sty 2017, 20:00 Papież grany przez Jude’a Law jest nie tylko diabelsko seksowny, ale i nietypowy. Wraz z premierą amerykańską na antenę HBO wraca serial Paolo Sorrentino „Młody papież”. 86
  • Mistrz honoru i paradoksów 8 sty 2017, 20:00 Imię Konrad otrzymał po bohaterze Mickiewicza, ale od Polski trzymał się z daleka. Rozpoczynamy rok Conrada – najbardziej znanego na świecie pisarza polskiego pochodzenia. 90
  • Małgorzata Rozenek: To się państwu spodoba 8 sty 2017, 20:00 ZAZWYCZAJ NIKOMU NIE POŻYCZAM KSIĄŻEK. Doświadczenie nauczyło mnie, że nigdy do mnie nie wracają, a ja kocham moje książki. Sama wypożyczam książki z dwóch bibliotek. Fascynuje mnie klimat tych miejsc. Czas w nich zwalnia; czuję się... 93
  • Wydarzenie 8 sty 2017, 20:00 Koniecznie! FILM Syberyjska dusza GDZIE ZNAJDUJE SIĘ DUSZA? – ZASTANAWIA SIĘ STARY PSYCHIATRA Z SYBERYJSKIEJ PROWINCJI. I WCHODZI DO SZPITALA, W KTÓRYM PRZEPRACOWAŁ WIĘKSZOŚĆ ŻYCIA. Pierwsze zderzenie z instytucją jest szokujące.... 94
  • Wojna na słowa 8 sty 2017, 20:00 Powiedzieć, że dziennikarstwo w Polsce przeżywa swój słaby okres, to nic nie powiedzieć. Odwołam się do własnego doświadczenia. Dużo czasu i wysiłku włożyłem w to, żeby sprawą afery reprywatyzacyjnej zainteresować mainstreamowe... 98
  • Kapitalizm z rodzinną twarzą 8 sty 2017, 20:00 „Firmy rodzinne są najzdrowszą częścią gospodarki” to stwierdzenie Piotra Wiesiołka, wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, wygłoszone 17 października br. podczas prezentacji wyników III edycji badania „Polacy o firmach... 109
  • Firmy rodzinne, czyli DNA polskiego ładu moralnego i gospodarczego 8 sty 2017, 20:00 Pani Katarzynie Gierczak-Grupińskiej, założycielce Fundacji Firmy Rodzinne, dedykuję. 112
  • Nowa Szansa z Early Warning 8 sty 2017, 20:00 7 grudnia w Warszawie odbyła się konferencja w ramach projektu Early Warning. Skierowany on jest do wszystkich przedsiębiorców, którzy mają kłopoty lub się ich spodziewają. 114
  • Gorzka lekcja przedsiębiorczości 8 sty 2017, 20:00 Historia Dariusza Urbasia przedsiębiorcy, który przeżył bankructwo bez opcji ogłoszenia upadłości. 115
  • Przyszłość będzie kłopotliwa 8 sty 2017, 20:00 The future will be confusing wieszczył kurator poprzedniego Festiwalu Malta w Poznaniu, założyciel legendarnej trupy teatralnej Forced Entertainment Tim Etchells. Jego proroctwo potwierdzają wnioski Institute for the Future wynikające z przeprowadzonego badania na temat... 117
  • Projekt „Pszczoły” 8 sty 2017, 20:00 Do czego chcemy przygotować kolejne pokolenia? Po co jest szkoła? Po co uczymy nasze dzieci? Każdy rodzic, nauczyciel i pewnie każda osoba, której bliski jest temat edukacji, szuka odpowiedzi na takie właśnie pytania. Według mnie szkoła jest po to, by przygotować dzieci do... 119
  • Czy musimy zapadać na świąteczną gorączkę? 8 sty 2017, 20:00 W codziennym życiu przedsiębiorcy rodzinnego stresów nie brakuje. Spiętrzenie obowiązków związanych z odpowiedzialnością za pracowników, nieustającą troską o jakość i zadowolenie klientów, współpracą z kontrahentami, w... 122
  • Dlaczego relacje międzyludzkie mają istotne znaczenie dla naszego szczęścia? 8 sty 2017, 20:00 Wiele badań pokazuje, że chęć wzmacniania ważnych relacji osobistych, to podstawowa ludzka motywacja. Wszyscy doświadczamy mocnego pragnienia zawierania i utrzymywania relacji międzyludzkich, które byłyby silne, stabilne i rodziły pozytywne emocje. Z tego samego powodu... 124
  • Co o firmie mówi jej majątek 8 sty 2017, 20:00 Czwarty z cyklu artykułów grant thornton o wycenie wartości przedsiębi orstw. 126
  • Pozytywna Psychologia Porażki. Jak z cytryn zrobić lemoniadę 8 sty 2017, 20:00 „Niepowodzenie przywraca ludziom wszystkie cnoty, jakie pomyślność im odbiera” – to myśl Eugene Delacroix, którą wybrałem na motto książki o mądrym doświadczaniu porażek i uczeniu się na błędach. Jako autorowi jest mi... 129
  • Social media - ostatni dzwonek! 8 sty 2017, 20:00 Jedna z najliczniejszych generacji w historii świata zaczyna zakładać rodziny. Tzw. milenialsi, czyli pokolenie wychowane w pełnym dostępie do nowych technologii i internetu, początkowo uznawani za niehołdujących stylowi życia swoich... 130
  • Nagie konary, nagi umysł 8 sty 2017, 20:00 Do sprawdzenia, jak pogoda wpływa na człowieka, najlepiej nadają się pacjenci chronicznym bólem. Badania roku 1999, które objęły trzy tysiące takich osób okresie pięciu lat, pokazały, że zima nie powiększa ich smutku, wiosenny wietrzyk wcale nie wypędza nich przygnębienia.... 133
  • Święta pachnące piernikami 8 sty 2017, 20:00 Mamy dla Was przepis na pyszne pierniki. Dostaliśmy je od naszej przyjaciółki, Magdy. Koniecznie zaangażujcie w pieczenie wszystkich członków rodziny. 134
  • Konstytucja dla biznesu 8 sty 2017, 20:00 Podczas Kongresu 590 w Rzeszowie wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował „Konstytucję dla biznesu”. Jej zapisy mają być podstawą reformy prawa gospodarczego w Polsce. Fundacja, jako organizacja reprezentująca interesy przedsiębiorców, została poproszona o komentarz... 135

ZKDP - Nakład kontrolowany