Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał w Sejmie informacje o podjętych działaniach związanych z ostatnimi aktami dywersji na polskiej kolei.
Sikorski o atakach na kolej. „Akt terroru”
Wicepremier przekazał, że „rosyjskie GRU rutynowo do swojej brudnej roboty wynajmuje podwykonawców pod fałszywą flagą”.
– Mam do powiedzenia coś, co uważam za sprawę wagi najwyższej. Obce państwo wysłało dobrze przygotowanych dywersantów. Tylko cudem nie osiągnęli oni swojego celu – dodał Sikorski.
W ostatnich dniach doszło do dwóch incydentów. W miejscowości Mika na Mazowszu wysadzono tor kolejowy, a w pobliżu stacji Gołąb na Lubelszczyźnie pociąg przewożący 475 pasażerów musiał hamować z powodu uszkodzeń linii kolejowej.
Polskie władze po raz pierwszy nie nazwały incydentów „aktami dywersji”. Minister Sikorski ostatnie zdarzenia nazwał „aktem terroru państwowego, gdyż jasną intencją było spowodowanie ofiar w ludziach”.
– Spotka się to z naszą odpowiedzią, nie tylko dyplomatyczną, o czym będziemy informować w najbliższych dniach – powiedział Radosław Sikorski.
Dezinformacja w mediach. „Rosja wydaje miliardy”
Minister zwrócił również uwagę na dezinformację, jaka szerzona jest w związku z tymi atakami.
– Ci, którzy obwiniają Ukrainę za działania Rosji w Polsce, są politycznymi dywersantami, a Rosja na podsycanie takich sentymentów, na dezinformację i propagandę, wydaje miliardy – powiedział. Zdaniem ministra Rosja „chce nastawić część opinii publicznej przeciwko naszym sąsiadom, przeciwko Unii i przeciwko uchodźcom z Ukrainy”.
Radosław Sikorski wskazał powód działań Rosji.
– Powód jest oczywisty. Jako Unia jesteśmy wobec Rosji gigantem, a jako państwa członkowskie, wobec nas to Rosja jest potęgą – wyjaśnił, wspominając o tym, że Putin „popierał brexit, finansował ruch separatystyczny w Hiszpanii, wspiera nacjonalistyczny rząd Węgier i skrajne partie, które obiecują rozwalić Unię od wewnątrz”.
Minister zapowiedział, że wkrótce rozpocznie się „proces wzywania Rosji i Białorusi celem uzyskania kontroli nad sprawcami”.
Czytaj też:
Polska poderwała myśliwce. Dwa lotniska zamknięteCzytaj też:
Rosja zamknęła niebo nad stolicą. „Potężny atak dronów”
