Karol Nawrocki bierze udział w pielgrzymce kibiców na Jasną Górę. W trakcie mszy świętej w klasztorze w Częstochowie prezydent otrzymał specjalny prezent od swojego kapelana ks. Jarosława Wąsowicza.
Był to kibicowski szalik z napisem „Ciebie Boga Wysławiamy”. Tuż po godzinie 15 – mimo sporego mrozu – głowa państwa spotkała się z kibicami na jasnogórskich błoniach. Prezydent wygłosił okolicznościowe przemówienie.
Nawrocki na Jasnej Górze. Tak przywitali go kibice
– Jest mróz, ale nikt nie powstrzyma gorących polskich serc. Jesteśmy tu, by pokazać, że bardzo kochamy Polskę i wysławiamy Boga. Jesteśmy tu, by pokazać, że w obliczu wartości chrześcijańskich wszyscy potrafimy być razem. Pod piękną biało-czerwoną flagą jest miejsce dla nas wszystkich – dla kibiców Wisły Kraków, Cracovii, Arki Gdynia, Lechii Gdańsk, Lecha Poznań oraz Jagiellonii Białystok. Żyjemy dziś w czasach, gdy musimy być razem – powiedział Karol Nawrocki zwracając się do kibiców piłki nożnej.
Po tych słowach zebrani pod jasnogórskim klasztorem zaczęli skandować „Bóg, honor, ojczyzna!” Z tłumu słychać było także okrzyki „Karol!”, „Karol!”
W dalszej części swojego przemówienia prezydent stwierdził, że „chce, aby Polska była normalna, silna, bezpieczna i aby była państwem dobrobytu bez nielegalnych imigrantów”. – To udało nam się wspólnie wygrać 1 czerwca, także dzięki waszej odwadze – mówił Karol Nawrocki.
Jasna Góra. Nawrocki przemawiał do kibiców
Przy okazji przypomniał, że przyjeżdżał na pielgrzymkę kibiców jako pracownik IPN, jako prezes IPN i jako kandydat na prezydenta. — Także dzięki waszej odwadze i temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe, ideologiczne mody, także dlatego zostałem prezydentem i za to wam dziękuję — stwierdził.
Po zakończeniu wystąpienia Karola Nawrockiego pod Jasną Górą rozpalono race, które symbolicznie zakończyły tegoroczną pielgrzymkę kibiców.
Czytaj też:
Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyńskiemu puściły nerwyCzytaj też:
Debiut Nawrockiego w Zakopanem. To przygotował dla Stocha
