Styczeń 2026 r. jest – w skali całej Polski – o 3,5 st. Celsjusza chłodniejszy od średniej z lat 1991-2020. Jak podaje Onet, ostatni raz większa anomalia „na minus” została odnotowana w 2010 r. Z najnowszych prognoz pogody wynika, że w kolejnych dniach wspomniana anomalia może się jeszcze bardziej pogłębiać.
Długoterminowa prognoza pogody dla Polski. Meteorolodzy już wiedzą
Już w najbliższy weekend we wschodniej części Polski i na północnym wschodzie termometry będą wskazywać od -15 do -10 stopni Celsjusza w ciągu dnia. Nocami będzie jeszcze zimniej, a temperatura może spaść poniżej -20 stopni Celsjusza. Za ponowne ochłodzenie będzie odpowiadał wyż rosyjski, który rozbuduje się na przełomie stycznia i lutego, a w konsekwencji sprowadzi kolejną falę mrozów do Polski.
Taki stan rzeczy nie potrwa jednak długo, bo już ok. 5 lutego ponownie ma zrobić się cieplej i – przynajmniej przez kilka kolejnych dni – pojawi się odwilż. Najprawdopodobniej obejmie ona południową część Polski, ale może rozszerzyć się nawet na cały kraj, a termometry będą wskazywać wówczas ok. 5 stopni Celsjusza. Ponieważ w większości regionów w kraju będzie utrzymywała się temperatura powyżej 0 stopni Celsjusza, śnieg zacznie się topić.
Zima w końcu odpuści? Prognoza na luty 2026 r.
W dalszej części miesiąca temperatury powinny utrzymywać się ok. 0 stopni Celsjusza albo niewiele poniżej. W lutym należy spodziewać się większej ilości opadów, niż było to w styczniu. Z długoterminowej prognozy pogody wynika, że nie będą to obfite opady, ale będą pojawiały się regularnie.
Warto też pamiętać, że długoterminowe prognozy są obarczone dużym ryzykiem błędu. Występuje ono mimo coraz większej mocy obliczeniowej superkomputerów i szerokiej wiedzy o procesach pogodowych. Z tego powodu nie należy brać ich za pewnik, a jedynie wskazówkę.
Czytaj też:
Aztekowie jedli go codziennie. Ma więcej magnezu niż gorzka czekoladaCzytaj też:
Kolejny klucz do dłuższego życia. Ważny, ale pomijany element ćwiczeń
