Takie zmiany czekają polskie szkoły. Przez tydzień nie będzie lekcji

Takie zmiany czekają polskie szkoły. Przez tydzień nie będzie lekcji

Klasa szkolna
Klasa szkolna Źródło: Shutterstock / Magdalena Galkiewicz
Polskie szkoły czeka spora rewolucja. Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer zdradziła, jakich zmian mogą się spodziewać uczniowie i nauczyciele.

Od nowego roku szkolnego w życie ma wejść długo zapowiadana przez MEN reforma edukacji „Reforma26. Kompas Jutra”. Aktualnie przedstawiciele resortu objeżdżają polskie województwa i spotykają się z pracownikami oświaty, aby porozmawiać o proponowanych zmianach. W poniedziałek 2 lutego Katarzyna Lubnauer oraz Maciej Jakubowski, szef Instytutu Badań Edukacyjnych spotkali się z pedagogami z Kalisza.

Wielkie zmiany w polskich szkołach. MEN zapowiada reformę

Wiceministra edukacji wspomniała m.in. o sporych zmianach w przedmiotach ścisłych w szkołach podstawowych. Przyroda, która pojawia się w planach lekcji tylko do czwartej klasy, będzie nauczana także w klasach piątych i szóstych. – W klasie siódmej i ósmej już będzie biologia, fizyka, chemia i geografia, natomiast w klasach 4-6 przyroda w wymiarze trzech godzin tygodniowo – zapowiedziała wiceszefowa MEN.

Jak tłumaczyła, celem zmian jest to, aby uczniowie i nauczyciele mieli więcej czasu na zajęcia praktyczne. – Chodzi nam o to, żeby uczniowie mieli czas również na wyjścia, badania terenowe, na to wszystko, co się wiąże z praktycznym zastosowaniem oraz praktycznym nauczaniem – wyjaśniła.

W szkołach pojawi się także nowość, czyli tzw. tydzień projektowy. Przed kilka dni w roku uczniowie będą pracować w grupach nad opracowaniem interdyscyplinarnych projektów. W tym czasie nie będzie normalnych lekcji. Rozwiązanie to miało wejść w życie od 1 września 2026 roku, jednak na razie szkoły będą mogły realizować tzw. tygodnie projektowe tylko fakultatywnie. Obowiązkowe będą od roku szkolnego 2027/2028.

Reforma edukacji. MEN zapowiada wielkie zmiany

Katarzyna Lubnauer zapowiedziała także wprowadzenie do szkół modułów tematycznych, które będą realizowane w ramach różnych przedmiotów. Mają one dotyczyć m.in. bezpieczeństwa, edukacji medialnej oraz klimatycznej.

– Widzimy, że nasi uczniowie po pandemii mają trochę słabsze wyniki, ale wciąż pod względem wiedzy i umiejętności są bardzo wysoko. Natomiast to, co widzimy też, to że spada motywacja do nauki, że uczniowie nie czują, że szkoła daje im coś realnego – komentował Maciej Jakubkowski z IBE. – Nowe podstawy programowe będą realistyczne i nie będą gonić z materiałem, co ma dać nauczycielom przestrzeń na budowanie kreatywności – dodał.

Wiceszefowa MEN podkreśliła z kolei, że nowością będzie to, że przy każdej podstawie programowej pojawią się od razu materiały metodyczne. – Nauczyciele poza podstawą programową otrzymają materiał metodyczny dotyczący tego, w jaki sposób tę podstawę programową należy realizować. Dzięki temu będą mogli skupić się na pracy z uczniem a nie interpretowaniu przepisów – dodała.

Czytaj też:
Rewolucyjny pomysł MEN ws. lekcji WF-u. Rodzice i uczniowie nie kryją zaskoczenia
Czytaj też:
Silny mróz w Polsce. Nowe dane o zamkniętych szkołach. MEN ujawnia skalę

Opracowała:
Źródło: PAP