4 lutego K0 (KZ) opublikował reportaż z „Wielkiej wyprawy Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji”. Wymieniona w tytule autorka pojechała autobusem do Królewca, gdzie m.in. rozmawiała z polskim księdzem i mieszkańcami, odwiedziła sklep, bazar czy restaurację. Pokazała też widzom okręt podwodny.
Wideo wygenerowało jak dotąd (mowa 9 lutego i godzinach porannych) blisko 320 tysięcy odsłon. Materiał, który w środę trafił na platformę YouTube, powstał, by odpowiedzieć na niniejsze pytania: „Czy wjazd na teren Rosji dla Polski jest możliwy, jak żyją Rosjanie i co myślą o wojnie?” – jak możemy dowiedzieć się z opisu.
Film spotkał się z krytyką. Przykładem może być redaktor Patryk Michalski, który zwrócił uwagę na kontrowersyjny fragment. „»I jak, goi się?« – zapytała Wiernikowska ruskiego żołnierza, który deklaruje, że wróci »tam«, w domyśle zapewne do napadniętej Ukrainy, gdzie oprawcy mordują, gwałcą i dewastują suwerenny kraj. (...) Wciąż trudno mi uwierzyć, że ten materiał z Rosji naprawdę powstał” – napisał na Facebooku. Inne zdanie ma zaś ws, dziennikarz Jacek Prusinowski. „O co właściwie są te żale do Wiernikowskiej? Pokazała kawałek Rosji, porozmawiała z ludźmi, nie sili się na jakieś wielkie analizy, daje widzowi przestrzeń na samodzielne wyciągnięcie wniosków. Uważacie, że ukryła jakieś nagrania czy że ludzie są za głupi, żeby to oglądać?” – zastanawiał się.
Głośny materiał o Rosji. Ambasada Ukrainy zwróciła się do redakcji Kanału Zero z pilną prośbą
Przedstawiciele ambasady Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej też postanowili zapoznać się z głośnym filmem. Następnie 8 lutego (czyli w minioną niedzielę), za pośrednictwem mediów społecznościowych, odnieśli się do całej sprawy.
Placówka dyplomatyczna oceniła, że autorska mapa Europy, która przygotowana została przez redakcję Kanału Zero, „jest niezgodna z prawem międzynarodowym”. „Przypominamy, że Krym jest integralną częścią Ukrainy, w jej międzynarodowo uznanych granicach. Takie stanowisko konsekwentnie zajmuje również RP, opierając się na zasadach prawa międzynarodowego oraz poszanowania integralności terytorialnej państw.Granice państw nie są kwestią «opinii» ani próbą przypodobania się komukolwiek, lecz jednoznacznym faktem prawnym. Wzywamy do wprowadzenia stosownych korekt” – zażądali przedstawiciele ambasady od KZ (K0).
Skierowali też kilka słów do Wiernikowskiej i redakcji. „Jaki jest cel tworzenia takiego materiału informacyjnego w Polsce, który służy interesom rosyjskiej propagandy? Czy taki materiał powstaje w interesie Polaków, czy jest zamiarem «zrozumieć i usprawiedliwić» rosyjskich zbrodniarzy?” – padły pytania. Na X pojawił się też wpis przedstawiciela kijowskich władz — Wasyla Bodnara. Dołączył on do niego stanowisko ambasady w Warszawie.
facebookCzytaj też:
Polacy wyjeżdżają z Niemiec. „To jest wegetacja. Żyję z miesiąca na miesiąc”Czytaj też:
Tak zaczęło się ukraińskie ludobójstwo Polaków na Kresach...
