Jak informuje Radio Poznań, Jacek Jaśkowiak powiadomił śledczych o możliwym popełnieniu przestępstwa. Chodzi o byłego dyrektora Zarządu Dróg Miejskich i obecnego zastępcę szefa ZDM i podejrzenie niedopełnienia przez nich obowiązków służbowych.
Poznań. Lokalna afera korupcyjna w ZDM
W rozmowie z TVP3 Poznań włodarz podkreślił, że musiał złożyć zawiadomienie.
Redakcja Telewizji Polskiej, która powołuje się na pismo Jaśkowiaka, przybliżyła szczegóły sprawy. Kierownictwo ZDM miało mieć wiedzę o sytuacji korupcyjnej w jednostce samorządowej, ale nie powiadomiło o tym organów ścigania. Informacje o rzekomym przestępstwie miały do nich docierać już na przełomie 2023 i 2024 roku. O tym – jak podaje portal ePoznan – włodarz dowiedział się z Białej Księgi (dokument opublikował jego poprzednik). Szef ZDM donosu na policję miał jednak nie złożyć niezwłocznie, ale dopiero pół roku później. W rozmowie z TVP3 były dyrektor bronił się zaś, że złożył go „najszybciej, jak było to możliwe”.
Portal Codzienny Poznan przywołał natomiast więcej szczegółów. Były dyrektor tłumaczył poprzednio, że na przełomie 2023 i 2024 r. zgłosił się do niego jeden z byłych współpracowników i podczas rozmowy miał przekazać mu ustne podejrzenia dotyczące korupcji, ale nie chciał złożyć w tej sprawie pisemnego zawiadomienia ani rozmawiać z funkcjonariuszami. Utrudniać miało to od strony formalnej wykonanie ws. kolejnych ruchów.
Były dyrektor i obecny szef ZDM „mieli obowiązek niezwłocznego zawiadomienia policji”?
Jaśkowiak zawiadomienie złożył w poniedziałek (9 lutego). Po otrzymaniu informacji o korupcji, jak wskazał, szefowie ZDM „mieli obowiązek niezwłocznego zawiadomienia w sposób formalny policji i prokuratury”. – Czego przez wiele miesięcy nie zrobili – tak przynajmniej wynika z tych oświadczeń, które składają, ale to już wyjaśnią śledczy – zaznaczył polityk.
CP przypomniał, że poznańska afera korupcyjna rozpoczęła się od zatrzymania naczelnika ZDM przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Służby specjalne podejrzewały, że w zamian za podejmowanie opłacalnych dla deweloperów decyzji administracyjnych brać miał on łapówki.
Czytaj też:
Ziobro nie wykonuje obowiązków? Komisja regulaminowa podjęła decyzję ws. posła PiSCzytaj też:
MEN cofnie rewolucyjną zmianę? Nowacka reaguje. „Jeden wniosek”
