Daniel Bała, przedsiębiorca prowadzący firmę pośrednictwa pracy, zamieszcza w mediach społecznościowych oferty pracy. Jedna z nich wywołała szczególne poruszenie. Chodzi o ofertę dotyczącą opiekuna koni w Zorneding. W zakres zadań pracownika wchodziłoby karmienie, sprzątanie boksów i wyprowadzanie na padok. Czas pracy wynosi 40 godzin tygodniowo.
1 500 euro i darmowe mieszkanie w Niemczech. Polacy grzmią ws. oferty pracy
Wśród wymagań znalazły się takie warunki jak: podstawowy niemiecki, serce do zwierząt oraz chęć pracy na trzy, cztery miesiące (lub dłużej). Wynagrodzenie za taką pracę to około 1,5 tysiąca euro netto na rękę. Do tego dochodzi całkowicie darmowe mieszkanie w Bawarii. „Pełne wyposażenie, pranie ubrań w cenie!” – dodano. „Czysto, spokojnie, bez kosztów życia” – podsumowano ofertę pracy.
Pojawiły się komentarze, że taka propozycja to „żart”. „Śmieszne pieniądze” – wtórowała inna osoba. „Haha 1500 euro to u mnie w Polsce pomocnik zarabia więcej” – ocenił jeden z internautów. Inni zastanawiali się, czy zarobki nie są tygodniowe. Kolejni zwracali uwagę, że praca przy koniach jest ciężka i zarobki powinny być wyższe.
Poruszenie po ofercie pracy w Niemczech. Lawina krytyki
Kilka osób zaznaczyło, że po wydatkach na jedzenie niewiele zostanie z wypłaty. „Żenada” – ktoś stwierdził. Pojawiło się też wiele ironicznych emotikonek. Mimo krytycznych głosów pojawili się internauci, którzy wyrazili zainteresowanie ofertą pracy, pytali, czy propozycja jest aktualna albo dopytywali o szczegóły.
Czytaj też:
Coraz więcej Polaków dostaje emerytury w Niemczech. Tyle wynosząCzytaj też:
Owocowe czwartki się przejadły? Nie tego oczekują dziś pracownicy
