Jarosław Kaczyński ogłosił podczas konwencji w Krakowie, że to Przemysław Czarnek został oficjalnym kandydatem PiS na premiera.
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Fala komentarzy
Po przekazaniu decyzji przez prezesa PiS w sieci zawrzało. „Czasy są trudne. Wyzwania w kraju i na świecie są wielkie. Dlatego Polska potrzebuje dziś polityki odwagi, zdecydowania i siły. Potrzebuje premiera mądrego, ale też takiego, który potrafi twardo i bezkompromisowo walczyć o polskie sprawy. Jarosławowi Kaczyńskiemu — gratulacje za świetny wybór” – napisał Zbigniew Ziobro.
Według Marleny Maląg jest to „historyczna chwila oraz mocny sygnał, jasny kierunek i początek wielkiej mobilizacji”. „To jest najlepszy możliwy wybór, biorąc pod uwagę PiS-u wewnętrzną potrzebę odzyskania elektoratów, które odpłynęły do obu Konfederacji ” - przyznał Artur Dziambor.
Czarnek zostanie premierem? Politycy ostrzegają
Głosy krytyki popłynęły ze strony przedstawicieli koalicji rządowej. „ A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko” – czytamy we wpisie Donalda Tuska w mediach społecznościowych.
„Chce rządzić z Braunem, kobietom wyznacza jedną rolę, a szacunek do Polaków jest dla niego obcy” – ocenił Adam Szłapka. W podobnym tonie wypowiedział się Adrian Zandberg, który stwierdził, że „Przemysław Czarnek, kandydat na premiera trzeciej Konfederacji”.
„Miał być młody, wykształcony, nieskompromitowany i świeży, a z maszyny losującej wypadł Czarnek” – kpił Andrzej Halicki z KO. „To tylko znak, że PiS puka w dno od spodu. Okręt złodziei płynie na górę lodową” – stwierdził inny polityk KO, Jarosław Wałęsa.
Polityk Konfederacji o „politycznym spektaklu” PiS
Politycy Konfederacji również podchodzą do decyzji Jarosława Kaczyńskiego z dystansem. Łukasz Rzepecki ocenił, że jest to kolejny odcinek politycznej telenoweli. To fascynujące, że partia, która od miesięcy zajmuje się głównie wzajemnym wycinaniem się frakcji i szukaniem winnych utraty władzy, nagle znajduje czas na castingi. Zapewne usłyszymy dziś wzniosłe hasła o „ratowaniu suwerenności” i obowiązkowe straszenie Paktem Migracyjnym – napisał polityk na Twitterze.
Jego zdaniem jest to szczyt bezczelności, ponieważ "PiS wyciąga temat migracji zawsze, gdy grunt pali im się pod nogami, licząc na krótką pamięć Polaków". To tylko kolejny akt w spektaklu, który ma odciągnąć naszą uwagę od faktu, że stara klasa polityczna po prostu zbankrutowała – zarówno moralnie, jak i merytorycznie – podsumował.
Czytaj też:
Znamy kandydata PiS na premiera. Jarosław Kaczyński sprawił niespodziankęCzytaj też:
Taki majątek ma Przemysław Czarnek. Jeden szczegół zwraca uwagę
