Polityk PiS zasłabł w prokuraturze, wezwano karetkę. „Nie chcę tu umierać”

Polityk PiS zasłabł w prokuraturze, wezwano karetkę. „Nie chcę tu umierać”

Marek Suski
Marek Suski Źródło: Flickr / PiS
Marek Suski zasłabł w prokuraturze. – Poczułem ból, skoczyło mi ciśnienie. A przecież niedawno przeszedłem zawał serca – mówi poseł PiS. Na miejsce została wezwana karetka.

Marek Suski zasłabł podczas przesłuchania w prokuraturze, gdzie został wezwany w charakterze świadka w związku z zawiadomieniem złożonym przez prokurator Ewę Wrzosek – poinformował jako pierwszy portal BlaskOnline. Jak podaje Wirtualna Polska, chodzi o sytuację z protestu przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie, który odbył się w marcu 2025 r. Na nagraniu, które odbiło się głośnym echem, słychać Jacka Ozdobę, który mówi „ja ją pchnę”, a Marek Suski odpowiada: „nie no, ale delikatnie”.

Marek Suski zasłabł w prokuraturze. „Nie chcę tu umierać”

Wirtualnej Polsce udało się skontaktować z posłem Prawa i Sprawiedliwości. – Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, doznałem bólu i skoku ciśnienia. Poprosiłem o karetkę, nie nadawałem się do przesłuchiwania. Powiedziałem pani Wrzosek, że nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek – mówi Marek Suski.

Poczułem ból, skoczyło mi ciśnienie. A przecież niedawno przeszedłem zawał serca. Lekarz powiedział mi, żebym uważał. Nie byłem w stanie uczestniczyć w przesłuchaniu w obecności pani Wrzosek. Przyjechała karetka, zbadali mnie, termin przesłuchania został przesunięty – relacjonuje polityk.

Marek Suski przekonuje, że nie zna szczegółów sprawy, w której miał zostać przesłuchany. – Pani Wrzosek wykorzystuje prokuraturę do ścigania tych, o których mówiła, że „zemsta na zimno smakuje najlepiej”. Stosuje walkę polityczną z opozycją, jak cała ta władza, która nas prześladuje i gnębi. Taka to demokracja walcząca – ocenia polityk. Jak dodaje, nikt „nie ostrzegał” go, że na miejscu będzie obecna Ewa Wrzosek. – Oni działają z zaskoczenia – powiedział. Przesłuchanie zostało przełożone na 1 kwietnia.

Warto przypomnieć, że w grudniu 2025 r. prokuratura umorzyła śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek. Zaznaczono, że była współpracownica Jarosława Kaczyńskiego zmarła na zawał, który nie był spowodowany stresem związanym z przesłuchaniem.

Czytaj też:
Dziennikarz TVN24 ostro do Suskiego. „Ma pan przeczytać”
Czytaj też:
Poseł PiS wywołał skandal. W wojsku zawrzało

Źródło: WPROST.pl / BlaskOnline / Wirtualna Polska