Straż Graniczna na bieżąco wydaje raporty, w których podsumowuje sytuację na granicy polsko-białoruskiej. W ostatnim komunikacie, który obejmuje zdarzenia z 26 marca, poinformowano, że nie zostały odnotowane żadne próby nielegalnego przedostania się do Polski. Dzień wcześniej była mowa o czterech tego typu incydentach, w dniach 23-24 nie było ich w ogóle, a w okresie od 20 do 22 marca – ponad 30.
W ubiegłym tygodniu Straż Graniczna zdementowała informacje o dużej grupie migrantów, która rzekomo miała sforsować polskie umocnienia. „W związku z pojawiającym się w przestrzeni publicznej informacjami dotyczącymi wczorajszego rzekomego siłowego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej przez grupę około 150 migrantów oraz ataku na funkcjonariuszy Straży Granicznej, stanowczo dementujemy te doniesienia” – napisała SG na portalu X (dawnym Twitterze – red.). W dalszej części komunikatu pojawił się apel o powstrzymywanie się od rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które wprowadzają opinię publiczną w błąd i niepotrzebnie potęgują poczucie niepokoju.
Migranci odpuszczają? MSWiA o nowym systemie na wschodniej granicy Polski
Mimo że presja migracyjna znacznie osłabiła się w porównaniu do początkowego etapu kryzysu na granicy z Białorusią, polskie władze podejmują kolejne działania na rzecz wzmacniania zabezpieczeń. W połowie marca Marcin Kierwiński mówił o systemie detekcji, rozpoznawania i przeciwdziałania obiektom latającym, który zostanie zamontowany na wschodniej granicy Polski.
– Za nami jest wieża, która jest jedną z kilkunastu wież, które obsługują ten system. To jest pierwszy klaster, pierwszy moduł, który zainstalowaliśmy na naszej wschodniej granicy. Natomiast naszą ambicją jest oczywiście to, aby cała nasza granica wschodnia, cała nasza granica morska, była wyposażona w tego typu system – podkreślił szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Jak dodał Marcin Kierwiński, ten system składa się z dwóch elementów: systemu radarów, które mają wykrywać statki powietrzne, a także systemu skanerów radiowych, które mają identyfikować obiekty, aby później ewentualnie je zwalczać, strącać czy przechwytywać.
Czytaj też:
„Ruchome namioty” na białoruskiej granicy. Gdyby nie nagranie, nikt by nie uwierzyłCzytaj też:
Łukaszenka odwiedził Koreę Północną. Po co? Ekspert zabrał głos
