W rozmowie z węgierskim serwisem Patriota Orban otwarcie przyznał się do porażki, której stopień określił jako „ogromny”. Ujawnił również, że po przegranej czuł „ból i pustkę”. – Nawet ja myślałem, że wygramy – przyznał. Dodał jednocześnie, że „przekaz przeciwnika był silniejszy”.
Viktor Orban zabrał głos po porażce w wyborach na Węgrzech
– Nigdy w Fideszu, podczas kampanii tak wiele osób nie wykonało tak ogromnej pracy. Dlatego ta porażka boli jeszcze bardziej niż zwykle (...). W przyszłym tygodniu w każdym okręgu wyborczym zgromadzą się aktywiści i wolontariusze. Pójdziemy do nich, ja też tam pójdę, spotkamy się z nimi, omówimy, co się wydarzyło, jak było, co oni widzieli, a na tej podstawie ukształtuje się pełniejszy obraz sytuacji – mówił Orban.
Polityk zwrócił się też do wyborców zwycięskiej strony.
– Życzę tym, którzy mieli nadzieję, że po zmianach ich życie stanie się łatwiejsze i otrzymają lepszy rząd, życzę im, aby ich nadzieje się spełniły. Kibicujemy, aby nasza ojczyzna przetrwała, potrafiła bronić swojej niezależności, suwerenności i znalazła odpowiedzi na stojące przed nami pytania.
Orban chce zmian w partii
Podczas wywiadu polityk zapowiedział też zmiany m.in. w funkcjonowaniu partii. – Nie możemy kontynuować dotychczasowej działalności (...). Potrzebna jest całkowita odnowa i dotyczy to nie tylko Fideszu, ale całego narodu (...). Myślę, że pod koniec czerwca będziemy już za pierwszą fazą całkowitej odnowy. Oczyszczenie, przekształcenie, omówienie wielu kwestii, ocena wyborów. Chodzi o przyszłość tego całego wielkiego narodowego ruchu prawicowego, którego Fidesz jest tylko częścią – uznał Viktor Orban.
Dodał też, że wydał już polecenia „dotyczące całkowitej odnowy Fideszu, czy też harmonogramu tych działań, prezydium zwołało krajową radę na 28 kwietnia”.
Jakie są plany Orbana?
Orban podkreślił, że jego „pierwszym i najważniejszym zadaniem jest przekazanie władzy rządowej”. – Wyznaczyliśmy odpowiednią osobę, zorganizowaliśmy rząd, to się dzieje. Drugą rzeczą jest zwołanie osób niezbędnych do odnowy struktury frakcyjnej, krajową radę i kongres – relacjonował.
– Ci, którzy właśnie dostali się do parlamentu, to nie są ludzie, których tam będziemy potrzebować. Potrzebni są inni ludzie, inne umiejętności, inni posłowie. Tak więc należy teraz przeprowadzić przeprojektowanie całej frakcji na podstawie listy partyjnej. Prace te trwają. Spotykam się kolejno z ich kierownikami i proszę ich o jakieś propozycje, pomysły, jak dostosować się do nowej sytuacji. Ale to oni będą musieli odpowiedzieć na te pytania dodał.
Czytaj też:
Magyar wygrywa wybory. Węgry chcą przebudować system zdrowiaCzytaj też:
Sensacyjny zwrot na Węgrzech. To może zmienić układ sił w Polsce
