Wielki plan PiS miał porwać Polaków. Dziś nawet posłowie się gubią

Wielki plan PiS miał porwać Polaków. Dziś nawet posłowie się gubią

Dodano: 
Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński
Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Radek Pietruszka
To miała być jedna z flagowych inicjatyw PiS. Jak się jednak okazuje, z głośnych zapowiedzi zostało bardzo niewiele.

W PiS od miesięcy trwa chaos wokół obywatelskiej inicjatywy referendum dotyczącego nielegalnej migracji. Pomysł pojawił się w listopadzie 2024 roku a jego koordynacją zajmował się Mariusz Błaszczak.

Referendum PiS ws. migracji. Chaos wokół zbiórki podpisów

Oficjalnie partia zapewnia, że zbiórka podpisów wciąż trwa, jednak część jej polityków twierdzi, że temat w praktyce został już dawno zamknięty, a listy poparcia trafiły do centrali i nie są dalej uzupełniane. W efekcie nikt w ugrupowaniu nie potrafi dziś jednoznacznie odpowiedzieć, ile podpisów faktycznie zebrano ani kiedy wniosek miałby trafić do Sejmu.

W szczytowym momencie akcji działacze mieli zbierać podpisy w całym kraju, a według zapowiedzi kierownictwa partii – już w lipcu 2025 roku zebrano wymaganą liczbę pół miliona podpisów. Wtedy Jarosław Kaczyński zapowiadał, że wniosek trafi do marszałka Sejmu „w nieodległym czasie”.

– Wciąż zbieramy podpisy pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie nielegalnej migracji. Dawno już zgromadziliśmy wymagane 500 tys. podpisów, jednak zbiórka nadal trwa – przekonuje rzecznik PiS Rafał Bochenek. Dodaje, że inicjatywa ma nadal cieszyć się społecznym poparciem a „listy można podpisywać w biurach poselskich”.

PiS zapowiadał wielką akcję. Pomysł utknął w martwym punkcie

Jednocześnie z kuluarów PiS dobiegają zupełnie inne głosy. – Jakie zbiórki? Podpisy już dawno wysłałem do centrali, nic nie zbieram od miesięcy. Szczerze mówiąc, to już o tym zapomniałem – stwierdził w rozmowie z Radiem Zet jeden z posłów, który prosił o anonimowość.

Inni parlamentarzyści przyznali, że nie dostali żadnych nowych wytycznych w sprawie kontynuowania akcji. – W moim biurze już dawno nie zbieramy podpisów. Ostatni raz temat był poruszany koło wakacji i tyle – komentował inny polityk PiS.

To miała być wielka ofensywa PiS. Rzecznik komentuje

Oprócz problemów z podpisami w PiS zaczęły narastać wątpliwości co do sensu politycznego organizacji referendum ws. migracji. – Mam wrażenie, że nikt w partii nie ma pomysłu na to referendum. Jest wiele sporów wewnętrznych, więc to zeszło na dalszy plan – przyznaje jeden z parlamentarzystów PiS.

Według innych problemem jest również zmieniająca się sytuacja polityczna. Część rozmówców wskazuje na decyzje Komisji Europejskiej dotyczące mechanizmu relokacji migrantów oraz na konkurencyjne inicjatywy, które przejęły część antyimigranckiej narracji.

Mimo to rzecznik PiS utrzymuje, że wniosek zostanie złożony. – Chcemy przedłożyć do Sejmu jak największą liczbę podpisów – zapewnia Rafał Bochenek, jednocześnie nie wskazując żadnego konkretnego terminu. Tymczasem link do formularza zbiórki, który partia udostępniała pod koniec 2024 roku, od wielu miesięcy pozostaje nieaktywny.

Opracowała:
Źródło: Radio Zet