ZNP zapowiedział manifestację przed Kancelarią Premiera. „Każdy scenariusz jest możliwy”

ZNP zapowiedział manifestację przed Kancelarią Premiera. „Każdy scenariusz jest możliwy”

Sławomir Broniarz
Sławomir Broniarz Źródło: gov.pl/web/edukacja
Sławomir Broniarz opowiedział o szczegółach protestu, który odbędzie się pod koniec wakacji. Chodzi o podwyżki dla nauczycieli. Szef ZNP odpowiedział na propozycję szefowej MEN.

Związek Nauczycielstwa Polskiego zdecydował, że 31 sierpnia odbędzie się manifestacja przed Kancelarią Premiera. Sławomir Broniarz opowiedział o szczegółach „Faktowi”. Szef ZNP wyjaśniał, że „emocje były duże i wynikały z rozczarowania”. – Dodatkowo ten minorowy nastrój został podbudowany i wzmocniony bardzo złymi wynikami badań, które przeprowadził Uniwersytet Warszawski, jeśli chodzi o kondycję zawodu i nasz dobrostan – tłumaczył Broniarz.

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego kontynuował, że „trudno o jakikolwiek entuzjazm”, jeśli Donald Tusk „składa deklaracje, a potem się z nich nie wywiązuje”. Związkowcy chcą powiazania wzrostu płac nauczycielu w przeciętnym nagrodzeniem. Szefowa MEN na razie wspomina o podwyżce 11-proc. w 2027 r. – Związek mówi wyraźnie, że interesują nas działania systemowe, które poprzez zapisy ustawowe zagwarantują metodologię wzrostu naszych wynagrodzeń – mówił Broniarz.

Szef ZNP o podwyżkach dla nauczycieli. Sławomir Broniarz odpowiedział szefowej MEN

– Nie chodzi o doraźne działania typu: w tym roku trzy proc., w kolejnym pięć proc. To jest istota naszej batalii o poprawę wynagrodzeń – dodał prezes ZNP. Broniarz podkreślił, że „całość może zostać rozciągnięta w czasie, ale jako proces dochodzenia do określonego poziomu”. – Muszą temu towarzyszyć zapisy ustawowe, a nie uznaniowe decyzje – wyjaśnił szef Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Broniarz przekonywał, że „każdy scenariusz jest możliwy”, również rezygnacja z protestu, ale pod pewnym warunkiem. – Musi być konkret w postaci działań parlamentu w tym zakresie, nie tylko deklaracje. To, że są wakacje i Sejm zaraz nie pracuje, nas nie przekonuje. Parlament w swojej historii przyjmował ustawy w ciągu trzech dni, przechodzące przez wszystkie trzy czytania, więc nie byłby to precedens – podsumował prezes ZNP.

Czytaj też:
Będzie akcja protestacyjna nauczycieli. „Grzecznie i spokojnie już było”
Czytaj też:
Weto Nawrockiego wywołało burzę wśród uczniów. „Prezydent skapitulował”