Kancelaria Prezydenta w piśmie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego domagała się wyjaśnienia „gigantycznych wątpliwości” w sprawie statusu Maciej Berka. Chodzi o to, czy były minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Polski posiada 10-letni staż radcy prawnego, co jest jednym z wymogów, aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec odpowiedział KPRP.
Maciej Berek sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Jerzy Stępień broni Kancelarię Prezydenta
Czarzasty ocenił, że pismo Zbigniewa Boguckiego „nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach prawa powszechnie obowiązującego o charakterze materialnoprawnym czy proceduralnym”. Do tego zaapelowano, aby Karol Nawrocki niezwłocznie przyjął ślubowanie od Berka. „Fakt” poprosił o komentarz do sprawy byłego prezesa TK. Jerzy Stępień ocenił, że „każdy może domagać się udostępnienia informacji publicznej”.
Były szef Trybunału Konstytucyjnego kontynuował, że brak odpowiedzi na taką prośbę „jest wyłącznie przejawem zaostrzającego się konfliktu na tej linii”. Stępień podkreślił, że nie „pochwala tego rodzaju decyzji” Sejmu. – Pałac, jeśli wystąpił o te informacje, oczywiście powinien je otrzymać. Zresztą każdy ma do tego prawo. Zwykły obywatel również może wystąpić o udostępnienie takiej informacji i powinien ją otrzymać – tłumaczył były prezes TK.
Były prezes TK: Karol Nawrocki nie powinien podważać wyboru Sejmu
Zdaniem Stępnia „Sejm nie postąpił słusznie w tej sprawie”. Były szef Trybunału Konstytucyjnego spekulował, że „sprawa nieudzielenia informacji publicznej może ostatecznie zakończyć się w sądzie”. Stępień podsumował jednocześnie, że głowa państwa nie ma prawa podważać wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału.
Czytaj też:
Nawrocki grzmi podczas jubileuszu 40-lecia TK. „Nie możemy zgodzić się na taką sytuację” Czytaj też:
Prezes TK zostanie zawieszony? Były minister sprawiedliwości o „potężnych zarzutach”
