Co było najważniejszym wydarzeniem w 2009 roku?

Co było najważniejszym wydarzeniem w 2009 roku?

Specjalnie dla „Wprost” mówią o tym znani historycy, politolodzy i publicyści
Antony Beevor

Brytyjski historyk, pisarz i wykładowca na University of London, autor takich bestsellerów, jak „Stalingrad" i „Berlin. Upadek 1945"

Konferencja klimatyczna - Gdybyśmy chcieli uczciwie odpowiedzieć na pytanie o najważniejsze wydarzenie 2009 r., musielibyśmy wskazać to, które wciąż trwa i którego prawdziwe konsekwencje mogą w najbliższym czasie być dla nas niewidoczne. Mam na myśli Konferencję Klimatyczną ONZ w Kopenhadze. Jeśli jej uczestnicy osiągną prawdziwe porozumienie, wówczas będzie miała ona istotne znaczenie dla naszej przyszłości. Jeśli do uzgodnienia wspólnego stanowiska nie dojdzie, będzie to miało druzgoczący efekt. Winą za nieporozumienia trzeba będzie obarczyć zawstydzające praktyki manipulowania wiedzą zarówno przez sceptyków, jak i przez fanatyków koncepcji globalnego ocieplenia.

Dominique Moïsi

Doradca Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, specjalista od geopolityki i polityki międzynarodowej, profesor Harvard University

Obchody 20. rocznicy obalenia muru berlińskiego - W sferze symbolicznej za najważniejsze wydarzenie roku 2009 uważam obchody 20. rocznicy obalenia muru berlińskiego, co w moim przekonaniu dało początek prawdziwej unifikacji Europy. W wymiarze bardziej realistycznym jako Europejczyk za najistotniejsze wydarzenie mijającego roku uważam ratyfikację traktatu lizbońskiego, będącą w prostej linii kontynuacją berlińskich wydarzeń sprzed dwudziestu lat. Jako obywatel świata wskazałbym natomiast na elekcję „kolorowego" obywatela USA na prezydenta tego kraju. I na jego pierwszy rok sprawowania władzy. Trudno powiedzieć, czy w tym roku był dobrym przywódcą USA. Biorąc pod uwagę pokładane w nim nadzieje, ma przed sobą bardzo trudne zadanie, a jego działania – wbrew pozorom – oceniane mogą być bardziej surowo niż działania poprzedników. Kolejna kwestia, na którą warto zwrócić uwagę, to powstrzymanie kryzysu ekonomicznego. Co prawda, nie udało się go do końca zażegnać, ale szczęśliwie udało się zapobiec możliwym skutkom, o wiele gorszym niż te, z którymi mieliśmy do tej pory do czynienia. Dzięki wspólnym działaniom światowych przywódców. I dzięki współpracy w Europie.

Guy Sorman

Francuski dziennikarz i publicysta, pisze na łamach „Le Figaro" i „The Wall Street Journal", autor m.in książek „Rok Koguta”, „Made in USA”

Ratyfikacja traktatu lizbońskiego - Moim zdaniem traktat lizboński nie był koniecznością. Od początku był rezultatem starań ludzi, którym zależało na silnej imperialistycznej Europie. I prawdopodobnie właśnie z tego wynikały sprzeciwy Irlandii i Czech. Mimo że pierwotna idea była po prostu głupia, to rezultat nie jest najgorszy. Okazało się, że jesteśmy na tyle mądrzy, by na najważniejszych stanowiskach tej sinej Europy umieścić bardzo postępowych ludzi. Wybór Hermana Van Rompuya na stanowisko prezydenta UE i lady Ashton na stanowisko wysokiego przedstawiciela ds.zagranicznych oraz wcześniejsze wybory Barosso i Buzka oceniam bardzo pozytywnie, gdyż mieszczą się już w tradycji nowoczesnej, zmierzającej w kierunku dobrobytu Europy. Byłbym przerażony, gdyby na te stanowiska zostały wybrane takie osobowości, jak Angela Merkel czy Nicolas Sarkozy, nie negocjujące, ale podejmujące autorytatywne decyzje. Oznaczałoby to blokowanie całego systemu wolności. Poza tym nowocześnie myślący ludzie, tacy właśnie jak Rompuy, nie muszą być tylko kukiełkami w rękach innych polityków. Dzięki swoim zdolnościom negocjacyjnym przyczyniają się do postępu.

Władimir Bukowski

Rosyjski dysydent, pisarz i obrońca praw człowieka

Zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych - Najważniejszymi wydarzeniami roku 2009 były zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych i światowy kryzys ekonomiczny. W styczniu tego roku rozpoczął swą pracę w Białym Domu Barack Obama. Niemal cały świat wiązał z jego osobą wielkie nadzieje. Liczono na zmianę stylu uprawianej polityki oraz na błyskawiczne recepty na problemy, z jakimi borykają się USA. Części oczekiwań udało się sprostać już w pierwszym roku sprawowania przez Obamę swego urzędu – jego administracja rzeczywiście uprawia politykę w zupełnie innym stylu aniżeli jej poprzednicy. Niestety. Ta zmiana chyba najbardziej zauważalna jest w kontekście relacji z Rosją. Przede wszystkim w ciągu ostatniego roku nastąpiło zdecydowane ocieplenie stosunków między Moskwą i Waszyngtonem. Zrezygnowano też z realizacji projektu tarczy antyrakietowej w Europie Środkowo-Wschodniej, co stanowiło jeden z głównych punktów spornych rządu Rosji i administracji Busha.

Henryk Samsonowicz

Historyk mediewista, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, minister edukacji narodowej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego

Kryzys ekonomiczny - Najważniejszym wydarzeniem w skali świata w mijającym roku był kryzys ekonomiczny. Nie został on przewidziany przez żadnego z wybitnych znawców problematyki, przez co spadł na nas dosyć gwałtownie i uderzył niemal we wszystkie państwa świata, powodując wielkie straty. Odbił się na sposobie sprawowania władzy przez prezydenta Baracka Obamę: cała jego polityka – począwszy od pompowania ogromnych funduszy w system bankowy, po sprawy dotyczące konfliktów międzynarodowych, łącznie z zawiązywaniem pewnych nowych układów partnerskich z Chinami czy Rosją – to w mniejszym bądź większym stopniu wynik sytuacji na rynkach finansowych w USA. Z całą pewnością kryzys wpłynął też na nasz sposób myślenia. Chociażby z tego powodu, że po raz kolejny przypomniał nam, że historia jest wiedzą o stale zachodzących zmianach – w kulturze, języku, poglądach, polityce, gospodarce, demografii, klimacie itd. To największa nauka płynąca z tego kryzysu.

Wiktor Suworow

Rosyjski pisarz, w młodości oficer sowieckiego wywiadu wojskowego (GRU), autor wielu książek o tematyce szpiegowskiej, m.in. „Akwarium"

Obchody 70-lecia II wojny światowej - Najważniejszym wydarzeniem oprócz kryzysu ekonomicznego były w 2009 r. obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Przyglądałem się zachowaniu przywódców krajów, na których spoczywa największa odpowiedzialność za ten ciemny czas w historii Europy. Godną pochwały postawę zaprezentowała na Westerplatte kanclerz Angela Merkel, która potrafiła pochylić czoło przed straszliwymi zbrodniami dokonanymi przez jej naród na innych nacjach. Z drugiej strony widzieliśmy tradycyjną rosyjską butę w wykonaniu premiera Putnia, choć jego postawa w pewnym sensie wynika oczywiście z sytuacji Rosji. Bo Rosja to niemal martwy kraj, kraj bez przyszłości, gdzie czas teraźniejszy niemal się nie liczy, gdzie jako substytutu wszystkiego używa się przeszłości. Najgorsze, że Putin nie tyle nie pamięta zbrodni Rosji Radzieckiej, ile pamięta wyłącznie jej zasługi! A to dosyć osobliwy punkt widzenia.

Zdzisław Najder

 Historyk literatury, były dyrektor polskiej sekcji Radia Wolna Europa, członek rady Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Przesilenie kryzysu i szczyt klimatyczny Widzę dwa istotne wydarzenia w 2009 r. Pierwszym z nich było przesilenie się wielkiego kryzysu finansowego. Recesja osiągnęła apogeum, a na rynkach finansowych spowodowała istne trzęsienie ziemi, w wyniku którego trzeba będzie zmienić zasady konstrukcji pewnych elementów systemów finansowych. Na szczęście nie doszło do żadnej wielkiej katastrofy podobnej do tej, jaką przyniósł z sobą wielki kryzys sprzed 80 lat. Drugim równie ważnym wydarzeniem był szczyt kopenhaski, w trakcie którego niestety mogliśmy zaobserwować, że najwięksi „szkodnicy" (czyli ci, którzy emitują najwięcej CO2) mają bardzo ponurą skłonność, by starać się wykręcić od odpowiedzialności. Uważam, że obywatele Europy powinni zrozumieć spoczywającą na nas wszystkich odpowiedzialność i naciskać na owych „szkodników", by zmienili swą postawę.





Okładka tygodnika WPROST: 52/2009
Więcej możesz przeczytać w 52/2009 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także