Polska jest najwidoczniej krajem paradoksów. Tylko tak można wytłumaczyć to, co pokazują ostatnie sondaże opinii publicznej w Polsce. Jak bowiem inaczej zinterpretować fakt, że z jednej strony niepokojąco rośnie poparcie społeczne dla "Samoobrony", podczas gdy z drugiej strony rekordowo zwiększa się liczba zwolenników wejścia Polski do Unii Europejskiej? Nawet wśród wyborców PSL - tak niezadowolonego z warunków proponowanych przez Unię dla naszych rolników -jest ich grubo więcej, niż tych, którzy do unii nie dadzą się zaciągnąć nawet końmi. Ba! Prawie połowa wyborców "Samoobrony" twierdzi, że głosowałaby w referendum za przystąpieniem Polski do Unii.
Problemy finansowe państwa i zastój gospodarczy sprawiają, że Polacy właśnie w wejściu do Unii upatrują większej niż dotąd szansy na poprawę swego losu. Mieszkańcy krajów należących do unii obawiają się jednak, że stanie się to ich kosztem. Gdyby Polska rozwijała się w tempie, jakie osiągała jeszcze dwa lata temu, łatwiej byłoby rozwiać te obawy.
Juliusz Urbanowicz
Problemy finansowe państwa i zastój gospodarczy sprawiają, że Polacy właśnie w wejściu do Unii upatrują większej niż dotąd szansy na poprawę swego losu. Mieszkańcy krajów należących do unii obawiają się jednak, że stanie się to ich kosztem. Gdyby Polska rozwijała się w tempie, jakie osiągała jeszcze dwa lata temu, łatwiej byłoby rozwiać te obawy.
Juliusz Urbanowicz