Handel twarzami

Handel twarzami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jeśli wy go nie kupicie, to on was sprzeda – tak powinno brzmieć hasło reklamowe giełdowego debiutu Facebooka. Kultowe miejsce spotkań prawie miliarda ludzi stało się właśnie wielkim biznesem. Czy także wielką, nadmuchaną bańką?
Feta wokół oferty publicznej Facebooka przyćmiła wszystkie dotychczasowe debiuty. Sieci telewizyjne w USA poświęciły temu wydarzeniu wielogodzinne bloki programowe – pierwszy raz na taką skalę od czasu lądowania na Księżycu. Ludzie godzinami czekali na Times Square na ten moment jak na Nowy Rok. Jakby to było wielkie narodowe wydarzenie, a nie dość prosty mechanizm, dzięki któremu niewiarygodnie bogaci stali się właśnie jeszcze bardziej nieprzyzwoicie bogaci. Amerykanie zebrali się, by razem dzielić radość ze sprzedaży Facebooka, mimo że 99 proc. z nich nie zarobił z tego tytułu ani centa, a – jak się później okazało – wielu straciło.
Więcej możesz przeczytać w 22/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także