Policjant z Miami zdecydował się postrzelić napastnika, ten jednak kontynuował zjadanie twarzy nieprzytomnego mężczyzny. Według świadków zdarzenia, policjant oddał w sumie sześć strzałów, zabijając nagiego kanibala.
Twarz ofiary napastnika była do połowy zjedzona. Mężczyzna został odwieziony do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak podaje policja z Miami, prawdopodobnie był on bezdomny - pisze "The Miami Herald".
- Kazałem mu odejść, ale on nie zareagował i dalej jadł twarz drugiego mężczyzny - powiedział po zdarzeniu świadek makabrycznej sceny, Larry Vega, który natychmiast zawiadomił policję. - Gdy policjant nakazał mu wstać, mężczyzna tylko podniósł swoją głowę, u jego ust wisiały strzępy mięsa. Warknął i kontynuował zjadanie twarzy drugiego mężczyzny - relacjonował Vega. - To była jedna z najokropniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem - dodał.
Zdaniem policji, nagi kanibal mógł cierpieć na psychozę amfetaminową, która objawia się urojeniami i halucynacjami wynikającymi z używania amfetaminy lub metamfetaminy.
sjk, interia.pl
