Brat ofiary z 10 kwietnia: nikt nie może być pewien kogo pochował

Brat ofiary z 10 kwietnia: nikt nie może być pewien kogo pochował

Część rodzin smoleńskich spotkała się z zespołem Antoniego Macierewicza (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Będziemy masowo występować z wnioskami o kolejne ekshumacje i badania sekcyjne - zapowiedział brat jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej Dariusz Fedorowicz.

Część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. uczestniczyła w posiedzeniu zespołu parlamentarnego ds. zbadania jej przyczyn kierowanego przez Antoniego0 Macierewicza. Wśród obecnych na posiedzeniu byli m.in.: syn i wnuk Anny Walentynowicz, krewni Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, żona i matka Przemysława Gosiewskiego, żona gen. Franciszka Gągora oraz syn wicemarszałka Krzysztofa Putry.

- Ostatnie bulwersujące fakty powodują, że żadna z rodzin nie może być pewna, czy pochowała swoich najbliższych - tłumaczył Fedorowicz w imieniu rodzin uczestniczących w posiedzeniu zespołu. Brat jednej z ofiar katastrofy zapowiedział, że rodziny będą występować z wnioskami o kolejne ekshumacje i badania sekcyjne. - Nie po to, aby sprawdzić, kto został pochowany, ale, by uzyskać miarodajny materiał dowodowy co do przebiegu katastrofy i przyczyn śmierci naszych bliskich - argumentował Fedorowicz. Zapowiedział też, że rodziny będą uprawomocniać swoich przedstawicieli prawnych do reprezentowania przed prokuraturą i sądami. Powtórzył także wniosek, by do badań ciał ofiar katastrofy smoleńskiej dopuszczani byli międzynarodowi eksperci.

W trakcie posiedzenia zespołu o ostatnich ekshumacjach i badaniach mówiła rodzina Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Inne rodziny mówiły o swoich doświadczeniach w trakcie identyfikacji ciał w Moskwie, skarżąc się między innymi na duży chaos w trakcie wszystkich czynności.

W połowie września prokuratorzy wojskowi przeprowadzili w Gdańsku i Warszawie ekshumacje dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Jedną z nich była Anna Walentynowicz; drugą - według informacji medialnych - Teresa Walewska-Przyjałkowska. Powodem ekshumacji były wątpliwości, czy ciała te nie zostały ze sobą zamienione. Badania genetyczne jednoznacznie wskazały, że tak się stało.

PAP, arb

Czytaj także

 2
  • ghj IP
    Wykopujcie ,tylko nie roztrząsajcie tego w mediach.Bo mamy już tego po dziurki w nosie. Wykopcie ,zbadajcie i mordy w kubeł.
    • kibol IP
      Chciwi nekrofile. Nie zostaniecie zbawieni.

      Czytaj także