"2 mln za załatwienie sprawy w SN"? PiS chce zwołania komisji

"2 mln za załatwienie sprawy w SN"? PiS chce zwołania komisji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Klub PiS zwróci się o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości w sprawie nieprawidłowości, jakie - zdaniem posłów PiS - mogły mieć miejsce w Sądzie Najwyższym, fot. sxc.hu Źródło: FreeImages.com
Klub PiS zwróci się o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości w sprawie nieprawidłowości, jakie - zdaniem posłów PiS - mogły mieć miejsce w Sądzie Najwyższym. W posiedzeniu miałby uczestniczyć prezes Sądu Najwyższego oraz prokurator generalny.

Posłowie PiS podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie powołali się na publikację "Gazety Polskiej Codziennie", według której dwaj prawnicy zażądali 2 mln zł za pozytywne rozstrzygnięcie skargi kasacyjnej w Sądzie Najwyższym i powoływali się przy tym na swoje wpływy w SN.

- Opisany w mediach materiał wskazuje, że mamy do czynienia z gangreną, która toczy wymiar sprawiedliwości do samej głowy, czyli do poziomu sędziów Sądu Najwyższego. To kolejny przykład sytuacji, w której Polak nie może ufać sędziemu, prokuratorowi. To się wiąże w jedną całość z sędzią, który odbiera polecenia telefoniczne z Kancelarii Premiera. To wymaga natychmiastowej zmiany - powiedział poseł Piotr Naimski.

- Klub PiS będzie wnioskował o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji sprawiedliwości i praw człowieka z udziałem prezesa Sądu Najwyższego i prokuratora generalnego. Będziemy chcieli wyjaśnić tę kwestię - poinformował Naimski.

Poseł Stanisław Piotrowicz dodał, że większość korespondencji jaką otrzymują posłowie dotyczy "ułomności funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości", co - jak mówił - jednoznacznie świadczy o jego fatalnej kondycji.

- Wymiar sprawiedliwości, jego dobre funkcjonowanie, to jedna z najważniejszych kwestii do podjęcia. W serii debat obywatelskich rozpoczętych przez PiS będzie to ważny temat - podkreślił Naimski.

Sprawa opisana przez "GPC" dotyczyła biznesmena Józefa Matkowskiego, który przegrał proces o zapłatę 17 mln zł na rzecz wspólnika. "GPC" napisała, że "prawnicy, którzy nawiązali z nim kontakt – mec. B. oraz warszawski radca prawny Ryszard Kuciński (zmarł rok temu) – zaproponowali "załatwienie sprawy - miało to w sumie kosztować 2 mln zł".

Według "GPC" Matkowski zgłosił się do CBA, które przez cztery lata prowadziło w tej sprawie operację specjalną - "na kontrolowane łapówki wydano blisko milion złotych". "GPC" napisała, że "we wrześniu 2009 r., po wybuchu afery hazardowej, mecenas B. i Kuciński zażądali od Matkowskiego 2 mln zł, grożąc, że jeśli nie zapłaci, skarga kasacyjna zostanie odrzucona. Matkowski pieniędzy nie dał i 14 października 2009 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniesioną kasację".

mp, pap
 0

Czytaj także