Czasami jestem za grzeczna

Czasami jestem za grzeczna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trzeba uwolnić gospodarkę, obniżyć podatki i wtedy przedsiębiorcy będą młodych zatrudniać na etaty, a nie na śmieciówki. Polska gospodarka tonie w gąszczu niespójnych przepisów – mówi Magdalena Ogórek, popierana przez SLD kandydatka na prezydenta.

Magdalena Ogórek, kandydatka na prezydenta popierana przez SLD. Pochodzi z Rybnika, w 2002 r. ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie Opolskim, rok później studia podyplomowe z integracji europejskiej na UW. W 2009 r. uzyskała stopień naukowy doktora. W latach 2008–2010 zatrudniona w klubie poselskim SLD, współpracowniczka przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego. W wyborach w 2011 r. bezskutecznie kandydowała do Sejmu z ramienia SLD. Grała epizody w produkcjach telewizyjnych i filmowych, m.in. w „Los Chłopacos”, „Czego się boją faceci…”. Grała też pielęgniarkę w kilkudziesięciu odcinkach serialu „Na dobre i na złe”. W 2014 r. prowadziła program „Atlas świata” w TVN 24 Biznes i Świat.


Przez większość kampanii unikała pani dziennikarzy, za to w ostatnich dniach miała pani prawdziwy rajd po mediach. Nie za późno?

Taka była moja strategia. Jeden z kandydatów postanowił mieć 16 autobusów, mimo że jednym też można wszędzie dojechać. Ja zdecydowałam, że w pierwszej kolejności będę się kontaktować z wyborcami. Chciałam się przekonać, czy mój program trafia do ludzi. Dziś wiem, że tak. Polacy bardzo dobrze reagują na moje propozycje zwiększenia kwoty wolnej od podatku, zmiany prawa, poprawy bytu przedsiębiorców, stworzenia warunków dla młodych ludzi, żeby przestali wyjeżdżać z kraju. Nic nie zrobiliśmy, żeby ich zatrzymać.

A co pani chciałaby zrobić?

Więcej możesz przeczytać w 19/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także