Kiedy prowadzący rozmowę Sean Hannity zapytał go co sądzi o tym, że Francja i Niemcy nie popierają USA w Iraku, Wałęsa odpowiedział:
"Jeśli chodzi o dobór przyjaciół, Stany rzeczywiście nie za bardzo dobierają... Lepszego przyjaciela od 10 lat jak Polska to chyba nie mieliście nigdy, natomiast zachowanie Stanów, utrzymywanie wiz, mówi o tym, że przyjaciół traktujecie jak drugą kategorię i dlatego tak jest".
Hannity i jego partner w programie, Alan Colmes, nie podchwycili jednak wątku wiz. Colmes zapytał "czy nasza inwazja Iraku to właściwa droga do zaprowadzenia demokracji na Bliskim Wschodzie". Wałęsa udzielił odpowiedzi wymijającej.
"Nie, moim zdaniem świat jest źle zorganizowany. Świat jest zorganizowany na tamten układ podziału dwóch bloków, a dzisiaj został jeden blok, są inne niebezpieczeństwa i dlatego świat bardzo szybko musi się przeorganizować, żeby sprostać tym wyzwaniom" ? powiedział.
*********** "Jest wielka szansa" na zniesieniu wiz dla Polaków - oświadczył Lech Wałęsa po spotkaniu z kongresmenem Rahmem Emanuelem, który sponsorował projekt ustawy o objęciu Polski programem bezwizowego ruchu turystycznego do USA. Były prezydent rozmawiał o tym w środę w Waszyngtonie z amerykańskimi politykami w Kongresie i rządzie USA.
"Pewnie, że oni są jeszcze na to nieprzygotowani, więc wszystko to trochę potrwa, ale wszystko jest na dobrej drodze" - dodał.
Nie potrafił jednak ocenić, kiedy można oczekiwać zniesienia wiz. "Nie wiem, nie ja o tym decyduję. Nie jestem prezydentem USA, a szkoda" - powiedział w rozmowie z polskimi korespondentami w Waszyngtonie.
Zapytany czy rząd RP przegapił szanse przekonania USA do zniesienia wiz, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.
"My zawsze jesteśmy tacy wyrozumiali: no, mają problemy, terroryzm i inne rzeczy... Więc czekamy aż nam załatwią. Mamy za mało aktywności, za mało prężności i to powoduje, że jesteśmy lekceważeni albo stawiani na drugie miejsca" - powiedział.
Wcześniej w czasie swych wizyt w USA zarówno prezydent Kwaśniewski, jak i premier Belka nalegali w rozmowach z prezydentem Bushem na zniesienie wiz lub przynajmniej inne znaczne ułatwienia w podróżach do USA.
Zdaniem Wałęsy, do strony amerykańskiej powinien trafić argument, że gdyby Polacy przyjeżdżali do USA bez wiz, nie przedłużaliby nielegalnie pobytu w obawie, że po raz drugi już nie przyjadą. "Jak będą wizy, to nikt nie będzie zostawał, bo po co. Wszystkie problemy właśnie z (utrzymywania) wiz wynikają, z tego utrudniania, bo nie wiadomo kiedy wpuszczą, a kiedy nie wpuszczą..." - powiedział były prezydent.
ss, em, pap