WZLOTY I UPADKI MIESIĄCA
Ocenia Dorota Dąbrowska, dyrektor American Chamber of Commerce w Polsce:
+
Roman Baczyński, prezes zarządu Bumaru Łabędy
Konsekwentnie działa na rzecz swojej firmy, zgłosił udokumentowane zastrzeżenia co do wyniku przetargu na uzbrojenie irackiej armii. Kompetentnie zarządza spółką, która startuje w największych światowych przetargach zbrojeniowych. Nie zraził się porażką i Będzie zabiegał o dalsze dostawy dla Iraku.
-
Jarosław Pachowski, prezes Polkomtela SA
Firma, która wykazała się najwyższymi w branży zyskami za 2003 rok, pod względem jakości obsługi klientów tkwi jeszcze w czasach PRL-u. Pozostaje w tyle za konkurentami w sprawie przyjaznego podejścia do swoich klientów. Wymiana telefonu w tej firmie to przysłowiowa droga przez mękę.
CO SIĘ STAŁO Z...
Kazimierz Grabek (53 lata) po 10 miesiącach pobytu w areszcie (prokuratura zarzuca mu wyłudzenie od skarbu państwa 4,5 mln zł przy okazji prywatyzacji fabryki w Brodnicy oraz 8,5 mln zł pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony środowiska) wyszedł na wolność i powrócił do biznesu. Uruchamia w swojej fabryce w Zgierzu pod łodzią produkcję żelatyny. Zakład (formalnie spółka zarejestrowana jest na jego córkę mieszkającą w Wiedniu) dostał pozwolenie na eksport żelatyny do krajów Unii Europejskiej. Uprawnienia nadał firmie departament weterynarii Ministerstwa Rolnictwa.
Na początku lat 90. założył konsorcjum Grabek Industry składające się z fermy drobiu, zakładu materiałów budowlanych, fabryki kleju i żelatyny koło Grójca oraz w Puławach. Wartość jego majątku przed aresztowaniem szacowano na 100 mln USD.
W marcu 2001 roku króla żelatyny aresztowano w związku z aferą w jego fabryce w Brodnicy. Wyszedł na wolność po wpłaceniu przez żonę 600 tys. zł poręczenia. Proces ciągle trwa.
CO UDAŁO SIĘ ZROBIĆ
Sławomir Skrodzki, prezes PTK Centertel, po raz pierwszy od 1997 roku wypracował zysk netto (23 mln zł). Tak dobre wyniki udało się osiągnąć dzięki właściwej strategii rynkowej pozyskiwania nowych klientów - w ub.r. przybyło ich 1,7 mln - oraz nowym usługom.
O NICH SIĘ BĘDZIE MÓWIŁO
Przemysław Lis -Markiewicz, prezes Polleny Ewy
Nowy prezes Polleny Ewy, powołany w lutym br., zaczął intensywnie porządkować firmę. Za wysokie koszty, brak kontroli nad przedstawicielami handlowymi i zbyt niska sprzedaż wpędziły łódzką Pollenę w kłopoty. W 2003 roku firma odnotowała 13,4 mln zł strat przy przychodach 29,8 mln zł. Kurs akcji w najgorszym momencie 2003 roku spadł do 4 zł, a w końcu lutego br. dochodził do 11 zł. - Planujemy budowę jednej marki Ewa, współpracę z nowymi sieciami, prowadzenie aktywnej sprzedaży - powiedział nam prezes Lis-Markiewicz. Ograniczeniu z 300 do 100 produktów ulegnie asortyment. Jeśli wszystkie zamierzenia prezesa Lisa-Markiewicza się powiodą, to w tym roku Pollena może zredukować stratę i przetrwać na rynku. Obecnie fabryka należy w 40 proc. do ToruŃskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych i nie grozi jej przejęcie przez Unilevera czy Benckisera.
Przemysław Lis-Markiewicz (31 lat), absolwent wydziału handlu międzynarodowego AE w Poznaniu. Karierę rozpoczął w 1995 roku jako kierownik produktu w AMS SA, w latach 1999-2003 związany był z firmą Forte Sweden, gdzie był m.in. dyrektorem handlowym.
Ocenia Dorota Dąbrowska, dyrektor American Chamber of Commerce w Polsce:
+
Roman Baczyński, prezes zarządu Bumaru Łabędy
Konsekwentnie działa na rzecz swojej firmy, zgłosił udokumentowane zastrzeżenia co do wyniku przetargu na uzbrojenie irackiej armii. Kompetentnie zarządza spółką, która startuje w największych światowych przetargach zbrojeniowych. Nie zraził się porażką i Będzie zabiegał o dalsze dostawy dla Iraku.
-
Jarosław Pachowski, prezes Polkomtela SA
Firma, która wykazała się najwyższymi w branży zyskami za 2003 rok, pod względem jakości obsługi klientów tkwi jeszcze w czasach PRL-u. Pozostaje w tyle za konkurentami w sprawie przyjaznego podejścia do swoich klientów. Wymiana telefonu w tej firmie to przysłowiowa droga przez mękę.
CO SIĘ STAŁO Z...
Kazimierz Grabek (53 lata) po 10 miesiącach pobytu w areszcie (prokuratura zarzuca mu wyłudzenie od skarbu państwa 4,5 mln zł przy okazji prywatyzacji fabryki w Brodnicy oraz 8,5 mln zł pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony środowiska) wyszedł na wolność i powrócił do biznesu. Uruchamia w swojej fabryce w Zgierzu pod łodzią produkcję żelatyny. Zakład (formalnie spółka zarejestrowana jest na jego córkę mieszkającą w Wiedniu) dostał pozwolenie na eksport żelatyny do krajów Unii Europejskiej. Uprawnienia nadał firmie departament weterynarii Ministerstwa Rolnictwa.
Na początku lat 90. założył konsorcjum Grabek Industry składające się z fermy drobiu, zakładu materiałów budowlanych, fabryki kleju i żelatyny koło Grójca oraz w Puławach. Wartość jego majątku przed aresztowaniem szacowano na 100 mln USD.
W marcu 2001 roku króla żelatyny aresztowano w związku z aferą w jego fabryce w Brodnicy. Wyszedł na wolność po wpłaceniu przez żonę 600 tys. zł poręczenia. Proces ciągle trwa.
CO UDAŁO SIĘ ZROBIĆ
Sławomir Skrodzki, prezes PTK Centertel, po raz pierwszy od 1997 roku wypracował zysk netto (23 mln zł). Tak dobre wyniki udało się osiągnąć dzięki właściwej strategii rynkowej pozyskiwania nowych klientów - w ub.r. przybyło ich 1,7 mln - oraz nowym usługom.
O NICH SIĘ BĘDZIE MÓWIŁO
Przemysław Lis -Markiewicz, prezes Polleny Ewy
Nowy prezes Polleny Ewy, powołany w lutym br., zaczął intensywnie porządkować firmę. Za wysokie koszty, brak kontroli nad przedstawicielami handlowymi i zbyt niska sprzedaż wpędziły łódzką Pollenę w kłopoty. W 2003 roku firma odnotowała 13,4 mln zł strat przy przychodach 29,8 mln zł. Kurs akcji w najgorszym momencie 2003 roku spadł do 4 zł, a w końcu lutego br. dochodził do 11 zł. - Planujemy budowę jednej marki Ewa, współpracę z nowymi sieciami, prowadzenie aktywnej sprzedaży - powiedział nam prezes Lis-Markiewicz. Ograniczeniu z 300 do 100 produktów ulegnie asortyment. Jeśli wszystkie zamierzenia prezesa Lisa-Markiewicza się powiodą, to w tym roku Pollena może zredukować stratę i przetrwać na rynku. Obecnie fabryka należy w 40 proc. do ToruŃskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych i nie grozi jej przejęcie przez Unilevera czy Benckisera.
Przemysław Lis-Markiewicz (31 lat), absolwent wydziału handlu międzynarodowego AE w Poznaniu. Karierę rozpoczął w 1995 roku jako kierownik produktu w AMS SA, w latach 1999-2003 związany był z firmą Forte Sweden, gdzie był m.in. dyrektorem handlowym.