Polski menedżer z pakietem opcji

Polski menedżer z pakietem opcji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niestandardowe sposoby wynagradzania pracowników zdobywają popularność
Na początku stycznia 2000 r. Larry Ellison, prezes Oracle’a, jednego z największych na świecie producentów oprogramowania, zrzekł się tradycyjnego wynagrodzenia i postanowił pobierać jedynie opcje na akcje firmy, stanowiące równowartość jego pensji. Po roku jego walory notowane na Nasdaq warte były 700 mln dolarów, dużo, dużo więcej niż wartość rocznej pensji. Stał się wówczas najlepiej opłacanym menedżerem świata.
Tak spektakularnych wydarzeń na naszym rynku brak, choć kilka zagranicznych koncernów w Polsce od ponad 10 lat wynagradza i motywuje do pracy opcjami na zakup akcji firmy.
Przeważnie mamy do czynienia z premiowaniem menedżerów pakietami opcji na akcje lub z programem oszczędnościowym, w którego ramach każdy z pracowników może kupić po preferencyjnej cenie akcje swojej firmy. W większości wypadków chodzi jednak albo o corocznie przyznawane premie, albo o pobieranie części wynagrodzenia w postaci opcji na akcje. - Przydział opcji na akcje to dobry sposób, by motywować pracowników i związać ich z firmą - mówi Anna Szymańska, rzecznik prasowy Oracle Polska.
Oracle Polska stwarza też możliwość oszczędzania w postaci zakupu opcji na akcje po preferencyjnej cenie. Do zakupów tych uprawniony jest każdy pracownik. Zwykle firma daje mu 10-15 proc. upustu w stosunku do aktualnego kursu giełdowego - mówi Szamańska.
Nie można jednak zamienić całości wynagrodzenia na akcje. Zwykle ustalony jest procent od wynagrodzenia brutto i jest on jednakowy zarówno dla menedżerów, jak i reszty pracowników. Raz do roku polscy menedżerowie Oracle’a mogą liczyć na premie w postaci opcji na akcje. Dostają też specjalną pulę, z której mają prawo obdarowywać najlepszych pracowników swoich zespołów.
- W polskim oddziale Procter & Gamble program oszczędzania w formie zakupów akcji firmy notowanej na New York Stock Exchange (NYSE) cieszy się dużą popularnością - zapewnia Małgorzata Mejer, rzecznik prasowy firmy. W centrali w Stanach Zjednoczonych znany jest już od 1887 r. Nad Wisłą program funkcjonuje od ponad 10 lat, czyli od początku istnienia filii koncernu.
Menedżerowie mogą liczyć na przywileje. Opcje są bowiem częścią ich wynagrodzenia. Przydzielane są raz do roku menedżerom od średniego szczebla wzwyż. Uzależnia się je od wyników firmy i wyników danego menedżera. - Mechanizm przyznawania jest prosty. Korzystanie z opcji jest możliwe, gdy firma się rozwija - mówi Mejer.
W polskiej filii norweskiego koncernu paliwowego Statoil na razie tylko raz pracownicy mieli możliwość zakupu akcji firmy. Okazją był debiut należącej w ponad 80 proc. do skarbu państwa spółki na parkietach Oslo Stock Exchange i NYSE.
Walory firmy otrzymali wyłącznie pracownicy zatrudnieni na umowach na czas nieokreślony - mówi Krystyna Antoniewicz-Sas z Statoil Polska. Ilu pracowników objął program ani pozostałych szczegółów tej oferty firma nie chce zdradzać. Wiadomo jedynie, że Statoil zaoferował polskim pracownikom 15-procentowy upust na zakup akcji, a także otwarcie i prowadzenie rachunku maklerskiego bez opłat.
Tajemnicą pozostaje również liczba pracownik—w Banku Handlowego, która otrzymała na początku stycznia akcje Citigroup - inwestora strategicznego w polskim banku. Jak zapewnia Joanna Cegłowska z biura prasowego banku, operacja Będzie powtarzana. Menedżerowie, którzy już otrzymali walory spółki notowanej na Wall Street, Będą mogli je sprzedać najwcześniej w 2006 roku.
- Opcje na akcje są lepsze niż tradycyjna premia pieniężna. Opcje dają nadzieję, że z czasem pieniędzy Będzie więcej - mówi Anna Szymańska z Oracle’a. Podkreśla, że każdy, kto posiada pakiet akcji firmy, w której pracuje, czuje się z nią bardziej związany. - Jesteśmy trybikami w wielkiej maszynie - podkreśla Szymańska.
Ewa Radkowska, zarządzająca w ING TFI dodaje: - Także w samym wymiarze kosztowym korzystniej jest premiować pracowników opcjami. Od premii pieniężnej, podobnie jak od pensji, trzeba bowiem odprowadzić wiele opłat. W wypadku akcji - najczęściej tylko podatek giełdowy. W efekcie zadowoleni są pracownicy, menedżerowie i właściciele spółki.