Rząd przetrwa do wiosny 2005 r.
Analitycy i inwestorzy oceniają szanse utrzymania się gabinetu na 70-80 proc.
Zostały 2-3 tygodnie. W swoim expose Marek Belka zapowiedział, że siedem dni po złożeniu budżetu wystąpi o ponowne udzielenie wotum zaufania. Najpóźniej 7 października dojdzie do głosowania.
Inwestorzy z rynków finansowych zakładają, że rząd Marka Belki uzyska poparcie. - Być może stanie się to niewielką liczbą głosów, ale jednak posłowie to przegłosują - uważa Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Bank Polska.
Dodaje, że scenariusz ten jest dla rynków neutralny. Polityka parlamentarna i rządowa jest bowiem w cieniu polityki pieniężnej. W najbliższym czasie inwestorzy będą baczniej przyglądać się danym dotyczącym inflacji oraz decyzjom Rady Polityki Pieniężnej niż sytuacji na scenie politycznej. Według głównego ekonomisty PKO BP Łukasza Tarnawy, rynek ocenia szanse utrzymania się gabinetu Marka Belki na 70-80 proc.
- Interes polityczny większości ugrupowań spowoduje, że wybory zostaną odłożone co najmniej do wiosny przyszłego roku - uważa Tarnawa.
Reakcja rynków na nadchodzące głosowanie może być podobna do tego, co działo się w czasie przyjmowania przez Sejm kolejnych ustaw z planu oszczędnościowego Jerzego Hausnera. Otóż inwestorzy w niewielkim stopniu reagowali na zachowanie polityków. Uznano, że ustawy te zostaną przyjęte.
Przed samym głosowaniem wotum zaufania rynek prawdopodobnie przyjmie postawę pasywną. Sytuacja jednak może wyglądać zupełnie inaczej, gdyby pojawiły się negatywne głosy ze strony partii tworzących rząd i sygnały, że koalicjanci mogą nie poprzeć gabinetu Belki.
Obligacje. Dla części inwestorów zagranicznych boksowanie się polityków przed głosowaniem będzie niezbyt czytelne i wówczas górę mogą wziąć emocje. Tarnawa nie wyklucza wtedy wahań na rynku, szczególnie w wypadku papierów dłużnych, a rentowność 5-letnich papierów może wzrosnąć nawet do 8 proc.
Waluty. Jeżeli rząd nie uzyska wotum zaufania, co jest mało prawdopodobne, wówczas przewiduję, że złoty może się osłabić o 3-5 proc., aczkolwiek osłabienie to powinno być przejściowe - uważa Krześniak.
Akcje. Inaczej będzie w wypadku rynku akcji, ponieważ giełda nie zwraca uwagi na różne zawirowania na scenie politycznej, których mieliśmy już kilka w czasie tej hossy - uważa Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI. W związku z tym nie spodziewa się on, żeby poza emocjonalną reakcją jedno- czy dwudniową giełda zareagowała na brak wotum zaufania dla rządu. Dla giełdy znacznie ważniejsze są poprawa wyników polskich przedsiębiorstw i to, co dzieje się na innych giełdach.
Parametry finansowe - grudzień 2004 wg ankiety agencji Reuters
stopa procentowa WIBOR 3 M 7,42
złoty /euro - 4,382
złoty/ dolar - 3,6414
rentowność obligacji 2-letnich - 8,05
Źródło: Reuters, ankieta w bankach
Zostały 2-3 tygodnie. W swoim expose Marek Belka zapowiedział, że siedem dni po złożeniu budżetu wystąpi o ponowne udzielenie wotum zaufania. Najpóźniej 7 października dojdzie do głosowania.
Inwestorzy z rynków finansowych zakładają, że rząd Marka Belki uzyska poparcie. - Być może stanie się to niewielką liczbą głosów, ale jednak posłowie to przegłosują - uważa Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Bank Polska.
Dodaje, że scenariusz ten jest dla rynków neutralny. Polityka parlamentarna i rządowa jest bowiem w cieniu polityki pieniężnej. W najbliższym czasie inwestorzy będą baczniej przyglądać się danym dotyczącym inflacji oraz decyzjom Rady Polityki Pieniężnej niż sytuacji na scenie politycznej. Według głównego ekonomisty PKO BP Łukasza Tarnawy, rynek ocenia szanse utrzymania się gabinetu Marka Belki na 70-80 proc.
- Interes polityczny większości ugrupowań spowoduje, że wybory zostaną odłożone co najmniej do wiosny przyszłego roku - uważa Tarnawa.
Reakcja rynków na nadchodzące głosowanie może być podobna do tego, co działo się w czasie przyjmowania przez Sejm kolejnych ustaw z planu oszczędnościowego Jerzego Hausnera. Otóż inwestorzy w niewielkim stopniu reagowali na zachowanie polityków. Uznano, że ustawy te zostaną przyjęte.
Przed samym głosowaniem wotum zaufania rynek prawdopodobnie przyjmie postawę pasywną. Sytuacja jednak może wyglądać zupełnie inaczej, gdyby pojawiły się negatywne głosy ze strony partii tworzących rząd i sygnały, że koalicjanci mogą nie poprzeć gabinetu Belki.
Obligacje. Dla części inwestorów zagranicznych boksowanie się polityków przed głosowaniem będzie niezbyt czytelne i wówczas górę mogą wziąć emocje. Tarnawa nie wyklucza wtedy wahań na rynku, szczególnie w wypadku papierów dłużnych, a rentowność 5-letnich papierów może wzrosnąć nawet do 8 proc.
Waluty. Jeżeli rząd nie uzyska wotum zaufania, co jest mało prawdopodobne, wówczas przewiduję, że złoty może się osłabić o 3-5 proc., aczkolwiek osłabienie to powinno być przejściowe - uważa Krześniak.
Akcje. Inaczej będzie w wypadku rynku akcji, ponieważ giełda nie zwraca uwagi na różne zawirowania na scenie politycznej, których mieliśmy już kilka w czasie tej hossy - uważa Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI. W związku z tym nie spodziewa się on, żeby poza emocjonalną reakcją jedno- czy dwudniową giełda zareagowała na brak wotum zaufania dla rządu. Dla giełdy znacznie ważniejsze są poprawa wyników polskich przedsiębiorstw i to, co dzieje się na innych giełdach.
Parametry finansowe - grudzień 2004 wg ankiety agencji Reuters
stopa procentowa WIBOR 3 M 7,42
złoty /euro - 4,382
złoty/ dolar - 3,6414
rentowność obligacji 2-letnich - 8,05
Źródło: Reuters, ankieta w bankach