Ile procent PKB kosztuje brak zaufania?
W słowniku wyrazów ważnych na "Z" mamy Zaufanie. A w rzeczywistości - kryzys zaufania w świecie biznesu, kryzys zaufania do polityków, kryzys zaufania w relacjach biznesu ze społeczeństwem. W niedzielę w pierwszych polskich wyborach do parlamentu europejskiego swoje głosu odda rekordowo niska liczba obywateli. Zamiast europejskiego święta - wzruszenie ramion. Wiadomo dlaczego. Nawet politycy, którzy mają pewien kapitał zaufania - jak premierzy Belka i Hausner - trwonią go niejasnymi motywami swoich decyzji czy brakiem konsekwencji. To co mówić o tych, którzy na szacunek w ogóle nie zasługują.
W ostatni piątek grono zacnych osób spotkało się, by zainaugurować forum poświęcone budowie zaufania w gospodarce rynkowej. Było kilku polityków, kilkunastu ekonomistów, szefowie dużych spółek. Jednak, czy za pomocą słów i dyskusji można budować zaufanie? Przecież zaufanie polega nie na słowach, lecz faktach.
Raport specjalny w tym numerze poświęcamy polskiej gospodarce. Staramy się ocenić - korzystając z ankiety rozpisanej wśród ekspertów - które branże rozwiną się, a które będą miały problemy w Unii Europejskiej (Kto wygra, a kto przegra s. 28). Jednak te prognozy mają sens tylko wówczas, gdy otoczenie biznesu będzie racjonalne i godne zaufania, a ustalone reguły gry rynkowej - przestrzegane.
Dziś przedsiębiorcy nie mają zaufania do rządu i parlamentu, nie mają zaufania do tego, co robi premier. Nie mają zaufania do urzędników, policji i sądów. Mówiąc szczerze - wieszają na nich psy. Urzędnicy i ich instytucje odwzajemniają się pięknym za nadobne nękając przedsiębiorców kontrolami i traktując jako podejrzanych in gremio. Część biznesu daje po temu powody.
Spirala braku zaufania ma konkretny wymiar gospodarczy. Z pewnością ze względu na brak zaufania produkt krajowy jest niższy niż mógłby być. Rosną koszty transakcyjne, rosną koszty prowadzenia biznesu, hamowane są inwestycje.
Pozytywna selekcja do polityki. Kompetentna służba cywilna. Sprawne sądy. Środowiskowy ostracyzm wobec naciągaczy. To wszystko sposoby na przywrócenie zaufania. Wcale nieskomplikowane. Można powiedzieć w zasięgu ręki i rozumu.
Piotr Aleksandrowicz
W słowniku wyrazów ważnych na "Z" mamy Zaufanie. A w rzeczywistości - kryzys zaufania w świecie biznesu, kryzys zaufania do polityków, kryzys zaufania w relacjach biznesu ze społeczeństwem. W niedzielę w pierwszych polskich wyborach do parlamentu europejskiego swoje głosu odda rekordowo niska liczba obywateli. Zamiast europejskiego święta - wzruszenie ramion. Wiadomo dlaczego. Nawet politycy, którzy mają pewien kapitał zaufania - jak premierzy Belka i Hausner - trwonią go niejasnymi motywami swoich decyzji czy brakiem konsekwencji. To co mówić o tych, którzy na szacunek w ogóle nie zasługują.
W ostatni piątek grono zacnych osób spotkało się, by zainaugurować forum poświęcone budowie zaufania w gospodarce rynkowej. Było kilku polityków, kilkunastu ekonomistów, szefowie dużych spółek. Jednak, czy za pomocą słów i dyskusji można budować zaufanie? Przecież zaufanie polega nie na słowach, lecz faktach.
Raport specjalny w tym numerze poświęcamy polskiej gospodarce. Staramy się ocenić - korzystając z ankiety rozpisanej wśród ekspertów - które branże rozwiną się, a które będą miały problemy w Unii Europejskiej (Kto wygra, a kto przegra s. 28). Jednak te prognozy mają sens tylko wówczas, gdy otoczenie biznesu będzie racjonalne i godne zaufania, a ustalone reguły gry rynkowej - przestrzegane.
Dziś przedsiębiorcy nie mają zaufania do rządu i parlamentu, nie mają zaufania do tego, co robi premier. Nie mają zaufania do urzędników, policji i sądów. Mówiąc szczerze - wieszają na nich psy. Urzędnicy i ich instytucje odwzajemniają się pięknym za nadobne nękając przedsiębiorców kontrolami i traktując jako podejrzanych in gremio. Część biznesu daje po temu powody.
Spirala braku zaufania ma konkretny wymiar gospodarczy. Z pewnością ze względu na brak zaufania produkt krajowy jest niższy niż mógłby być. Rosną koszty transakcyjne, rosną koszty prowadzenia biznesu, hamowane są inwestycje.
Pozytywna selekcja do polityki. Kompetentna służba cywilna. Sprawne sądy. Środowiskowy ostracyzm wobec naciągaczy. To wszystko sposoby na przywrócenie zaufania. Wcale nieskomplikowane. Można powiedzieć w zasięgu ręki i rozumu.
Piotr Aleksandrowicz