Nie ma dyktatorów w centrum Europy?

Nie ma dyktatorów w centrum Europy?

Prezydent Alaksandr Łukaszenka, głosując w Mińsku w wyborach prezydenckich, podkreślił, że istnienie dyktatorów w centrum Europy jest niemożliwe.
"Dyktatorzy w centrum Europy - to niemożliwe. Tylko głupcy mogą wyciągać takie wnioski. Nie chcę odpowiadać na takie oskarżenia. Jeśli komuś wygodnie uważać mnie za dyktatora - to z  Bogiem" - powiedział Łukaszenka po oddaniu głosu w lokalu wyborczym nr 1.

Prezydent zaznaczył, że praktycznie wszyscy, którzy chcieli przyjechać z zagranicy na wybory, mogli to zrobić. Wyjątkiem było tylko kilku obywateli innych krajów, w tym Gruzji, których celem było - jak twierdzi Łukaszenka - zdestabilizowanie sytuacji na  Białorusi.

Na pytanie, dlaczego na wybory nie zaproszono obserwatorów Parlamentu Europejskiego, Łukaszenka odparł, że dopiero od  dziennikarzy się o tym dowiedział. "Jeśli by mi na czas o tym zameldowali, na pewno bym się zgodził, żeby oni stamtąd przyjechali. To nie problem, niech przyjeżdżają po wyborach" -  powiedział.

Łukaszenka nazwał prezydenta USA George'a W. Busha "terrorystą". "On jest pierwszym terrorystą na naszej planecie" - oświadczył.

Komentując doniesienia, że Bush zapowiedział przekazanie Kongresowi USA informacji o osobistych dochodach prezydenta Białorusi, Łukaszenka oznajmił: "Taki silny kraj jak USA zajmuje się drobnym szantażem przed wyborami w naszym kraju". "Myślę, że  on nie jest w stanie podliczyć własnych dochodów - z ropy, z wojny, na czym dorabia się on i jego rodzina" - dodał.

Zadeklarował, że jest gotów oddać Bushowi wszystko, co ten znajdzie na jego koncie. "Przekażcie mu: niech te pieniądze, które jakoby znalazł na moich osobistych kontach, zabierze w stu procentach" - oznajmił.

Łukaszenka powtórzył, że tylko białoruski naród będzie decydował, kto zostanie prezydentem. "Jestem przekonany, że po  wynikach zobaczymy, że w naszym państwie gospodarzem jest naród" -  zaznaczył.

Powiedział też, że zagłosował na Siarhieja Hajdukiewicza, lidera Liberalno-Demokratycznej Partii Białorusi, uznawanego za przywódcę koncesjonowanej opozycji.

pap, ab

Czytaj także

 0

Czytaj także