Piontkowski: Na razie nie planujemy zamykania szkół. Reagujemy lokalnie

Piontkowski: Na razie nie planujemy zamykania szkół. Reagujemy lokalnie

Koronawirus, szkoła, zdj. ilustracyjne
Koronawirus, szkoła, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Melinda Nagy
– Nie planujemy na razie zamykania szkół. Wprowadzony system, czyli reakcja lokalna na zwiększone zagrożenie epidemiczne, sprawdza się – tak pierwsze ponad dwa tygodnie roku szkolnego ocenia szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski.

– Na razie tylko bardzo niewielki ułamek, poniżej procenta szkół, przeszło bądź na system całkowicie zdalny, a zdecydowana większość tych szkół, to są szkoły, w których jakaś część uczniów uczy się zdalnie bądź część nauczycieli pracuje zdalnie, a pozostała część szkoły pracuje normalnie – mówił w poniedziałek Piontkowski na antenie Polskiego Radia Białystok.

Koronawirus. Ile szkół pracuje zdalnie?

Według przedstawionych przez niego danych, na 48,5 tys. szkół taki system (mieszany lub edukacja tylko na odległość) dotyczy ok. dwustu placówek. – To naprawdę jest ułamek procenta, więc na razie nie ma potrzeby, aby przechodzić na system zdalny – mówił minister edukacji.

Zwracał uwagę, że system kształcenia na odległość „ma jednak swoje ograniczenia, trudno zastąpić bezpośredni kontakt nauczyciela z uczniem nawet przy pomocy najnowocześniejszych technik”. – Stąd nie planujemy w tej chwili zamykania szkół, uważamy że dopóki będzie to możliwe – a wydaje się na razie, że jest to możliwe – żeby szkoły normalnie funkcjonowały – dodał.

Kiedy warto zamknąć szkoły? Piontkowski wyjaśnia

– Zwłaszcza w niewielkich szkołach, gdzieś daleko od dużych aglomeracji, gdzie nie widać zachorowań, nie ma żadnej potrzeby zamykania szkół. Podobnie zresztą w dużych miastach, dopóki nie ma tutaj jakieś większego zagrożenia epidemicznego. Sam fakt, że ktoś pod Szczecinem zachorował, wcale nie oznacza, że pod Rzeszowem trzeba zamykać szkoły – powiedział minister Piontkowski.

autor: Robert Fiłończuk

Czytaj też:
Minister Nauki: Otwieramy nasze uczelnie dla białoruskich studentów i naukowców

Źródło: PAP
 0

Czytaj także