Nowy przedmiot w szkole. Episkopat wciąż protestuje

Nowy przedmiot w szkole. Episkopat wciąż protestuje

Klasa w szkole, zdjęcie ilustracyjne
Klasa w szkole, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
W nowym roku szkolnych uczniowie zaczną uczęszczać na przedmiot edukacja zdrowotna. W programie znalazły się m.in. zagadnienia dotyczące zdrowia fizycznego, psychicznego czy zdrowego odżywiania. Episkopat zaapelował do rodziców, aby wypisywali dzieci z nowego przedmiotu.

W poniedziałek uczniowie wkroczą w pierwszy dzień nowego roku szkolnego 2025/2026. Jedną z nowości wprowadzonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i ministrę Barbarę Nowacką jest przedmiot edukacja zdrowotna, który zastąpił Wychowanie do życia w rodzinie.

Rok szkolny 2025/2026. Nowy przedmiot w szkołach

W podstawie programowej nowego przedmiotu uczniowie znajdą zagadnienia zdrowia fizycznego i psychicznego, zasady zdrowego odżywiania oraz aktywności ruchowej. Poruszone zostaną również kwestie społeczne, środowiskowe oraz cyfrowe. Uczniowie szkół podstawowych zapoznają się również z tematyką dojrzewania, a szkół średnich – z funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia. Lekcje odbywać się będą raz w tygodniu.

Nowe zajęcia prowadzić będą osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Nauczyciel tego przedmiotu musi posiadać dyplom kierunku edukacja zdrowotna lub być absolwentem studiów medycznych lub okołomedycznych. Edukacji zdrowotnej mogą uczyć też nauczyciele biologii, przyrody, wychowania fizycznego oraz psycholodzy.

Krytyka z prawej strony. Dosadne słowa posłanki PiS

Wprowadzeniu nowego przedmiotu sprzeciwiali się prawicowi politycy i komentatorzy oraz Episkopat Polski. Biskupi napisali list skierowany do rodziców, w którym zaapelowali do nich, aby nie zgadzali się na udział swoich dzieci w nowych zajęciach, które nazwali „demoralizującymi”. Duchowni mieli zastrzeżenia do programu, w którym rzekomo marginalizowana jest rola małżeństwa i rodziny, a zbyt dużo uwagi poświęcono tematyce seksualności.

Nowy przedmiot przed kilkoma dniami skrytykowała posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która w dosadny sposób wypowiedziała się na antenie TVN 24.

– To rodzice powinni decydować. Rodzice — a nie jakieś drag queen, czy pojawiające się coraz częściej w przestrzeni publicznej dziwadła – powiedziała posłanka, nie precyzując, czy jej słowa odnoszą się do ministry Nowackiej czy nauczycieli nowego przedmiotu.

Czytaj też:
Uczniowie domagają się darmowych posiłków. Uruchomili zbiórkę podpisów
Czytaj też:
Burza wokół nowego przedmiotu. Broniarz wbija szpilę MEN. „Trzeba mieć odwagę”

Źródło: WPROST.pl / TVN24