W tym roku szkolnym MEN wprowadził edukacje zdrowotną jako nowy, nieobowiązkowy przedmiot. Od początku wiadomo było, że frekwencja będzie niska. Są jednak sytuacje, w których uczniowie nie wypisali się z zajęć, a i tak na nie nie chodzą.
Edukacja zdrowotna. Uczniowie zapisani, ale nie chodzą
– Mamy mnóstwo uczniów, którzy nie wypisali się z przedmiotu, ale na lekcjach się nie zjawiają – mówił w rozmowie z Radiem Zet Maciej Rusiecki, dyrektor V LO w Warszawie. – Z klas pierwszych powinno chodzić 15 osób. Na lekcji są zazwyczaj cztery te same osoby. Pozostałym albo nie chce się wstać, albo nie chce się im zostać, bo edukacja zdrowotna jest na końcu albo początku dnia – wyjaśniał.
– Owszem takiemu uczniowi nieobecności liczą się do frekwencji ogólnej, ale jest to tylko parę godzin. Z edukacji zdrowotnej nie ma klasyfikacji, bo nie ma z niej zaliczenia. Żyjemy w oparach absurdu – podsumował sytuację. W innej łódzkiej szkole na 500 uczniów z edukacji zdrowotnej nie wypisało się tylko 13. Z tej liczby 2 uczniów nie uczęszcza na zajęcia.
– Na półrocze przeprowadziliśmy rozmowy wychowawcze z rodzicami, ale ci doskonale wiedzieli, że dzieci nie chodzą, mimo że są zapisane. Co więcej rodzice zapowiedzieli wprost, że dzieci już nie będą chodzić na ten przedmiot – podkreślała Milena Cybulska-Rakoczy, dyrektorka ZSR w Łodzi.
Co MEN zrobi z edukacja zdrowotną?
Nie przewidziano możliwości wypisania ucznia z przedmiotu w trakcie roku szkolnego. W innych szkołach przedmiot w ogóle nie jest nauczany, bo zapisani byli pojedynczy uczniowie, którzy jeszcze we wrześniu zdążyli zrezygnować, gdy zauważyli swoje osamotnienie. Tam jednak, gdzie uczniowie są zapisani, prowadzona jest dokumentacja, nawet przy nieobecnych. Dyrektorzy nie mają narzędzi, by zmienić tę sytuację. Niektórzy proponują, by zmienić charakter edukacji zdrowotnej i uczynić ją przedmiotem otwartym.
– Nauczyciel ma godziny, dostaje za to pieniądze, bo przychodzi do pracy mimo wszystko, nawet jak uczniów nie ma, to może być skierowany do innych zadań – przypominała dyrektorka ZSR. Do końca marca MEN ma podjąć decyzję, czy edukacja zdrowotna zostanie wprowadzona w formie obowiązkowej.
Czytaj też:
Duża zmiana w polskich szkołach? MEN reaguje na sondaż „Wprost”. „Ten postulat wybrzmiewa”Czytaj też:
Flagowy ruch MEN do korekty? Ekspertka grzmi. „Nie da się tego rozdzielić”
