Redakcja tłumaczy, że ojciec sędziego Andrzeja Sterkowicza - Czesław Sterkowicz został wymieniony na liście Antoniego Macierewicza z 1992 roku. Lista została później opublikowana na łamach "Gazety Polskiej" oraz w innych mediach.
List do ministra
Przypomnijmy, w wysłanym 30 maja liście sędziowie tłumaczyli, że ataki personalne na ich środowisko płyną ze strony zarówno mediów, jak i polityków. "Jest to tym bardziej oburzające, gdy tego typu wypowiedzi przedstawiane są przez podmioty będące stronami postępowań sądowych, a zatem z jednoznacznym zamiarem instrumentalnego wywarcia wpływu na wynik postępowań" – wskazali sędziowie w liście do ministra sprawiedliwości.
Czytaj też:
Sędziowie piszą do Ziobry. Skarżą się na ataki personalne i proszą o wsparcie
Sędziowie jako przykład ataków na swoje środowisko przytoczyli artykuł, który 24 maja ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie". Autor publikacji zajmował się przeszłością sędziego Andrzeja Sterkowicza. Śledząc jego, jak utrzymywał "resortowe pochodzenie", dziennikarz pisał także o ojcu sędziego – Czesławie Sterkowiczu, niezwiązanym z wymiarem sprawiedliwości. "Z przekazanych nam informacji wynika, iż po zapoznaniu się z artykułem, wskutek doznanego szoku, Pan Czesław Sterkowicz w dniu 26 maja zmarł na atak serca" – napisali autorzy listu.
