MON odpowiada posłom PO. „Dyskusja oparta na insynuacjach i nieprawdziwych zarzutach”

MON odpowiada posłom PO. „Dyskusja oparta na insynuacjach i nieprawdziwych zarzutach”

Michał Dworczyk i Bartosz Kownacki
Michał Dworczyk i Bartosz Kownacki / Źródło: mon.gov.pl
Posłowie PO po zapoznaniu się z dokumentami dotyczącymi przetargów na caracale twierdzili, że do dokumentacji miał dostęp nie tylko Wacław Berczyński, ale też Kazimierz Nowaczyk oraz Bartłomiej Misiewicz. Doniesienia te zdementowali pracownicy MON.

W piątek 5 maja kilkoro posłów PO w siedzibie MON otrzymało możliwość zapoznania się z dokumentami związanymi z postępowaniem przetargowym na zakup śmigłowców dla wojska. – Można postawić tezę, że w MON powstał alternatywny ośrodek decyzyjny, coś na kształt grupy trzymającej władzę, która poza oficjalnymi kanałami, poza Inspektoratem Uzbrojenia, prowadziła nieformalny nadzór nad postępowaniem przetargowym dotyczącym caracali. Wiele z tych spraw będzie musiało być jeszcze wyjaśnionych – mówił Cezary Tomczyk. Wskazał, że poza Wacławem Berczyńskim, dostęp do częściowo niejawnej dokumentacji mieli także Kazimierz Nowaczyk i Bartłomiej Misiewicz. Do słów parlamentarzystów z PO po krótkim czasie odnieśli się wiceministrowie obrony narodowej.

Czytaj także:
Tomczyk: Dostęp do dokumentacji ws. caracali miał nie tylko Berczyński, ale też Nowaczyk i Misiewicz

– Nie mam wiedzy o każdym pracowniku ministerstwa, jak np. o dr Berczyńskim. Prosiliśmy kolegów z Platformy Obywatelskiej na danie nam czasu, na znalezienie tych informacji. Jednak tego nie zrobili, a ja teraz mogę powiedzieć, że dr Berczyński miał takie poświadczenie bezpieczeństwa – powiedział wiceszef MON Bartosz Kownacki. – Cała dyskusja w tej sprawie jest oparta na insynuacjach i nieprawdziwych zarzutach. Dr Berczyński nie miał żadnego wpływu na negocjacje offsetowe – zapewnił Kownacki.

– Art. 34 ustęp 5. ustawy o dostępie do informacji niejawnej mówi, że szef MON może nadać takie dostępy osobie, która stara się o takie certyfikaty bezpieczeństwa. Takie upoważnienie w oparciu o przepisy prawa się wydaje. Dr Berczyński takie upoważnienie dostał. W żaden sposób nie można twierdzić, że niezgodnie z prawem otrzymał dostęp do informacji. Tak się postępuje przy certyfikatach do informacji niejawnej. Posłowie PO nie poczekali na naszą informację, tylko wyszli do dziennikarzy i zaczęli głosić swoje tezy – podsumował Kownacki.

– Wszystkie osoby, które zostały wymienione przez posłów PO, jako rzekomo mające wpływ na przebieg negocjacji offsetowych: dr Berczyński, dr Nowaczyk oraz dyrektor Misiewicz – wszystkie te osoby nie miały nic wspólnego z dokumentacją dotyczącą postępowania offsetowego ani z samym postępowaniem offsetowym - wskazał wiceminister Dworczyk.

Sekretarz stanu wyjaśnił, że wymienione przez parlamentarzystów osoby miały dostęp do archiwalnych dokumentów dotyczących postępowania prowadzonego na dostarczenie śmigłowców dla wojska. Postępowania – jak zaznaczał, które zakończone zostało we wrześniu 2015 roku. – Minister obrony narodowej mógł upoważnić wskazaną przez siebie osobę do zapoznania się z tą archiwalną dokumentacją, która dotyczyła zakończonego we wrześniu 2015 postępowania – podkreślił.

Czytaj także

 14
  • ~~~~~~~~~~~~ IP
    Natychmiast powołać komisję sejmową.
    Taki wniosek ponad 6 miesięcy leży w sejmie i czeka na realizację.
    W międzyczasie wiele się zdarzyło , zbyt wiele , by sprawę zbagatelizawać .
    • bostońska herbatka IP
      A ktoś, ciekawe kto, kazał panu wackowi od Pana Antoniego rzucać te insynuacje?
      I czy to oznacza, że pan Antoni albo Wacek Berczyński należą do PO?.
      Przerażające jest to tempo frakcyjnej dekompozycji obozu rządzącego. A tyle spraw ważnych dla Polaków pozostało, i raczej już przez to pozostanie niezałatwionych. I niby kto je za dwa lata załatwi? Schetyna, czyli Merkel???
      Antoni, rozłamowcu, za to co robisz PiSowi i tym samym Polakom, nie ma przebaczenia wyborców dla CAŁEGO PiSu, zdajesz sobie sprawę, najlepszy opiekunie dzieci i obbystów w MON?
      • Kolporter IP
        Dlaczego tak PO się przejmuje?
        youtube
        • Jurko IP
          Czy dziennikarze nie mają się czym zajmować, jak tylko tropieniem polityków PiS? Rzygać się chce na te codzienne doniesienia o "przestępstwach" PiS, o strasznych czynach przez nich popełnionych. A ja pamiętam, jak ci sami dziennikarze nie patrzyli na szachrajstwa PO, zamiatane pod dywan oszustwa ,tylko ich zaciekle bronili. No to jak to panowie jest z ta waszą rzetelnością dziennikarską?
          • Jpdjpdjpd IP
            Dostęp miał też sam Fantomas - z tego tytułu ukradł on wszystkie Caracale i przekazał na biedne dzieci ... PO odlatuje totalnie ...