Radio ZET: Instytut Lecha Wałęsy wypłacił Wachowskiemu 200 tys. zł pochodzące z grantów

Radio ZET: Instytut Lecha Wałęsy wypłacił Wachowskiemu 200 tys. zł pochodzące z grantów

Mieczysław Wachowski i Lech Wałęsa
Mieczysław Wachowski i Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / MIchal Fludra
Sąd Okręgowy w Gdańsku przyznał rację Enerdze w sprawie przeciw Fundacji Lecha Wałęsy. Jerzy Stępień podkreśla, że roszczenia Energi nie dotyczą Fundacji Instytut Lecha Wałęsy, lecz Fundacji Lecha Wałęsy Mieczysława Wachowskiego. W tym samym czasie dziennikarze Radia ZET ujawniają nowe fakty na temat kwot otrzymywanych przez Wachowskiego.

760 tys. zł na rzecz Grupy Energa zasądził Sąd Okręgowy w Gdańsku od dawnej Fundacji Lecha Wałęsy, a dziś Fundacji Światowe Centrum Pokoju. Spółka zarzucała fundacji nie wywiązanie się ze świadczeń marketingowych, do których fundacja zobowiązała się, przyjmując w 2013 roku 670 tys. zł zaliczki z dotacji planowanej łącznie na 700 tys. zł. Środki miały być przeznaczone na remont zabytkowej willi Gabriela Narutowicza i stworzenie biblioteki. Jak przyznał sąd, fundacja nie zrealizowała nie tylko zobowiązań marketingowych wobec Energi SA, ale także żadnego z celów, na które otrzymała dofinansowanie. Oprócz kwoty 760 tys. zł gdański sąd nakazał fundacji spłatę kosztów procesowych koncernu w wysokości 54 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny.

– Umowa z fundacją została zawarta na określonych warunkach i dla wsparcia konkretnych przedsięwzięć. Jedyne, czego oczekiwaliśmy, to uczciwego wywiązywania się z powziętych ustaleń. Żałujemy, że fundacja nie tylko nie zrealizowała zobowiązań, niewielkich przecież, które miała wobec nas, ale przede wszystkim celów, dla których wystąpiła o dofinansowanie. Mówimy tymczasem o środkach publicznych. Nie ma z naszej strony przyzwolenia na marnotrawienie podatków Polaków i cieszymy się, że sąd w Gdańsku podzielił nasze zdanie – podkreślał Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa.

Dwie fundacje, Wachowski i Wałęsa

Nowy prezes fundacji imienia Lecha Wałęsy Jerzy Stępień podkreślał w wystąpieniu dla mediów, że były prezydent patronował dwóm fundacjom: Fundacji Instytut Lecha Wałęsy (jej prezesem od września 2016 r. jest właśnie Stępień) oraz Fundacji Lecha Wałęsy, przekształconej w ostatnim czasie przez Wachowskiego w Fundację Światowe Centrum Pokoju. W wywiadzie dla Radia ZET Stępień przyznał, że dotacje od Energi zostały wydane niezgodnie z przeznaczeniem, na „utrzymanie Instytutu, na pensje”. Stępień podkreślał, że pieniądze te nie zostały „roztrwonione, rozgrabione”, a Wachowski sam podał się do dymisji.

Inne światło na całą sytuację rzuca tweet opublikowany przez Radio ZET, który mówi więcej o pieniądzach byłego prezesa fundacji. „Pieniądze z grantów w Instytucie Lecha Wałęsy szły m.in. na nagrody dla Mieczysława Wachowskiego - dostał ponad 220 tys. zł” - napisali dziennikarze radia. Już wcześniej o dziwnym rozstaniu z Wachowskim pisał „Fakt”. Były szef Kancelarii Prezydenta miał poważnie nadużyć zaufania Wałęsy. W 2014 roku Wachowski stanął na czele dwóch fundacji – Instytutu Lecha Wałęsy i Fundacji Lecha Wałęsy. „Obiecywał sponsorów i złote góry, a oszukał prezydenta” – mówiła „Faktowi” osoba z otoczenia Wałęsy. Jerzy Stępień przyznawał, że po odejściu Wachowskiego „na kontach Instytutu Lecha Wałęsy zostało 107 zł”.

Źródło: Energa, Fakt, Radio ZET
 4

Czytaj także