Nowa kontrowersja ws. nagród. Brejza: Nagroda Smółki zaniżona o 40tys. zł

Nowa kontrowersja ws. nagród. Brejza: Nagroda Smółki zaniżona o 40tys. zł

Krzysztof Brejza
Krzysztof Brejza Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Dziennikarze „Super Expressu” znaleźli rozbieżność w wysokości nagród przedstawianych w dwóch oficjalnych pismach z ministerstwa. Poseł Krzysztof Brejza z PO zapowiada, że będzie domagał się oficjalnej odpowiedzi w tej sprawie.

Poseł PO Krzysztof Brejza nie odpuszcza sprawy nagród przyznanych sobie przez rząd PiS. Po ujawnieniu wysokich sum premii, opublikował na swoim koncie na Twitterze fragment artykułu „Super Expressu”, w którym mowa o dwóch różnych kwotach w oficjalnych dokumentach. „Złapani na kłamstwie. W oficjalnej odpowiedzi na moją interpelację ws. nagrody dla polityka PiS – wiceminister PiS zaniża kwotę”nagrody„ o 40tys. zł. Poświadczenie nieprawdy w dokumencie? Sprawdzimy” – pisze.

Chodzi o nagrodę, którą otrzymał szef gabinetu politycznego w Ministerstwie Infrastruktury. Gdy w czerwcu 2017 roku „Super Express” pytał ten resort o wysokość wynagrodzenia Łukasza Smółki, otrzymał w odpowiedzi pismo informujące o siedmiu nagrodach w łącznej wysokości 55 tys. złotych. Kiedy o ten sam okres zapytał w marcu tego roku poseł Brejza, otrzymał na piśmie kwotę 14,5 tys. złotych jako nagrody za 2016 r. Smółka za swoją pracę otrzymywał w 2016 roku 12 tys. 638 zł miesięcznie (licząc z wszystkimi dodatkami).

twitter

– Jeżeli faktycznie okaże się, że świadomie przekazano mi błędne i kłamliwe informacje, to znaczy, że ministerstwo poświadczyło nieprawdę. A to już jest sprawa dla prokuratury. To pokazuje, jak rząd PiS chce ukryć rzeczywiste kwoty nagród przed nami i przed opinią publiczną – komentował Brejza w rozmowie z portalem SE.pl.

Czytaj też:
Morawiecki nie odpowiedział na interpelację ws. nagród. Jest zawiadomienie do prokuratury

Źródło: SE.pl / Twitter