Sondaże IPSOS: PiS zdecydowanie pokonuje partie, ale traci większość w starciu z koalicjami

Sondaże IPSOS: PiS zdecydowanie pokonuje partie, ale traci większość w starciu z koalicjami

Katarzyna Lubnauer i Grzegorz Schetyna
Katarzyna Lubnauer i Grzegorz Schetyna / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Z sondażu IPSOS dla portalu OKO.press wynika, że Prawo i Sprawiedliwość traci przewagę nad innymi partiami, ale jego dominująca pozycja wciąż nie jest zagrożona. Z badania wynika też, że wyzwaniem dla obozu rządzącego mogą być szerokie koalicje opozycji.

39 procent. – to wynik PiS w sondażu IPSOS dla OKO.press przeprowadzonego 13 kwietnia. To kolejne badanie, które po aferze z nagrodami i pierwszych niedzielach bez handlu w niedzielę odnotowuje spadek akcji partii rządzącej. Kwietniowy wynik PiS nie jest jednak tak kiepski jak w badaniach Millward Brown (28 proc.), Kantar Public (29 proc.) czy IBRIS (32 proc.). Bliżej mu do poparcia odnotowanego przez rządowy CBOS (46 proc.).

W porównaniu do 39 punktów procentowych PiS, słabo wypadają wyniki innych partii. PO może liczyć na 21 proc. głosów, Kukiz'15 na 11 proc., Nowoczesna na 7 proc., a SLD na 6 proc. Poniżej progu wyborczego znalazły się PSL (4 proc.), Wolność (4 proc.) i Razem (2 proc.). 6 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać swojej partii, albo wybrało inną niż znajdujące się na liście.

Ankieterzy IPSOS przeprowadzili też drugi sondaż, w którym można było głosować na koalicje partii: Zjednoczoną Lewicę uzupełnioną o organizacje obywatelskie oraz koalicję PO, Nowoczesnej i PSL. W tym badaniu PiS miał już tylko 34 proc. poparcia. Koalicja PO, N i PSL mogła liczyć na 27 proc. głosów, koalicja lewicy i organizacji obywatelskich 14 proc., a Kukiz'15 na 12 proc. Co ciekawe, w badaniu tym 5 proc. poparcia uzyskała partia Wolność Janusza Korwin-Mikkego. Pod progiem wyborczym uplasowało się Razem z 2 proc. poparcia. 6 proc. głosów to „inna partia” lub „nie wiem”.

Czytaj także:
Najnowszy sondaż CBOS daje PiS ogromną przewagę. Jak komentuje to opozycja?

Czytaj także

 16
  • Chłopcy z PO oddajcie kasę:
    Arłukowicz wydał milion na nagrody dla NFZ
    Nie ma pieniędzy na służbę zdrowia? Są! Ale zamiast trafiać do pacjentów, płyną do kieszeni urzędników od... służby zdrowia. Na premie i nagrody centrala Narodowego Funduszu Zdrowia od początku roku wydała już ponad 912 tysięcy złotych! Średnio po 3 257 zł zł na głowę! A gdzie tam do grudnia...
    Leki są coraz droższe, kolejki do np. kardiologa w niektórych miastach wydłużyły się nawet do kilku lat. W szpitalach brakuje nowoczesnego sprzętu. Pacjentów upycha się na korytarzach, bo na salach brakuje miejsc. Ale to nie tam trafiają pieniądze z NFZ.
    Szeroki strumień gotówki płynie prosto do portfeli urzędników. Jak dowiedział się Fakt, tylko przez cztery miesiące tego roku w centrali funduszu wypłacono już ponad 912 tys. zł nagród i premii. Oznacza to, że średnio na jednego pracownika przypadło ponad 3 257 zł zł.
    Osobą opiniującą kwotę przeznaczoną na premie i nagrody jest m.in. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (42 l.). – Kwota na wynagrodzenia, w tym premie i nagrody, jest określona w planie finansowym NFZ, zaopiniowanym – zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – przez sejmowe komisje zdrowia i finansów oraz ministra zdrowia i ministra finansów – wyjaśnia wydatki Fundusz.
    Były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha (57 l.), nie ma wątpliwości, że takie zarządzanie pieniędzmi to skandal. – Premie dla urzędników NFZ to absolutne nieporozumienie. To, co robi szefowa Funduszu z premiami i nagrodami jest po prostu nieetyczne. Należy skończyć z premiowaniem urzędników, którzy tylko szkodzą. Mnożą procedury, zamiast pomagać pacjentom. – oburza się Piecha.
    Jeśli Fundusz dalej będzie szastał pieniędzmi, to w tym roku na nagrody i premie wyda jeszcze więcej niż w ubiegłym. Jak niedawno ujawniliśmy, w 2012 roku NFZ wydał na to 1,8 mln zł, czyli średnio ponad 6 428 zł na urzędnika.
    Na pensje urzędników tyle, co na nowy blok operacyjny
    Brakuje pieniędzy na remont szpitala? Ale nie brakuje na pensje dla urzędników. W tym roku na pensje dla pracowników centrali NFZ pójdą prawie 32 miliony złotych. A za tyle można postawić nowy budynek szpitala z supernowoczesnym blokiem operacyjnym.
    Liczby nie kłamią. Do kieszeni urzędników NFZ trafią w tym roku prawie 32 mln zł. Tylko do maja wydano na ten cel już 11 mln zł. Kto by się przejmował, że szpitale latami czekają na remont. Tak jak w przypadku szpitala w Krośnie. Szpital długo czekał na nowy blok operacyjny. W końcu udało się uzbierać 35 mln zł, za które przy istniejącym już szpitalu wybudowano zupełnie nowy budynek z sześcioma salami operacyjnymi i jedną przeznaczoną do intensywnej terapii.
    • Byłby czas na wymianę tej hołoty politycznej. PiS moze i wygra następne wybory (bo naprawdę NIE MA KOGO wybierać), ale zdecydowanie straci parlamentarną wiekszosc czego serdecznie oczekuję. PiS jest BEZNADZIEJNY, ale w porównaniu z innymi jest najmniej beznadziejny....
      • Grzesiu.Nie zapomnij spuścić wody w kiblu PO sobie i po tej niby kobiecie w spodniach
        • ...już nie mogę patrzeć na te same yapy od 30-lat !!!.........czas pozbyć się tych ,,po-pisowców" !!!........czas na nowe rozdanie !!!.......wybierajcie ludzi !!!.......nie chciwe partie !!!.........
          • ..sluchaj ,,,szrek ...moze w  koncu bys wymyslil .jakas .piatke tak jak nasz premier ..??? a  nie  drzesz tylko ryja zniszcze cie pisie..,..he.,..he...he,..mozg ci calkiem zrobaczal ,czy co ..jak mozna stac w  kacie jak stara lampucera i  zygac pisem .,,..he..,.he..,.he....

            Czytaj także