Sejm debatował nad nowelizacją ustawy o IPN. Blokada mównicy i ekspresowe głosowanie

Sejm debatował nad nowelizacją ustawy o IPN. Blokada mównicy i ekspresowe głosowanie

Dodano:   /  Zmieniono: 24
Sejm, posłowie
Sejm, posłowie / Źródło: Newspix.pl / Darek Nowak
W Sejmie odbyła się debata nad nowelizacją ustawy o IPN. Projekt został przegłosowany w ekspresowym tempie, a blokada mównicy przez posła Roberta Winnickiego uniemożliwiła politykom zadawanie pytań. Trzy czytania trwały w sumie mniej niż 90 minut.

Na wniosek premiera Mateusza projekt zmian w noweli ustawy o IPN wpłynął dziś do Sejmu. – Odchodzimy od przepisów karnych, które mogą odwracać uwagę od celu, jaki przyświecał pierwszym zmianom. Cały czas IPN pozostaje uzbrojony w skuteczniejszy instrument, czyli narzędzia cywilno-prawne i na drodze cywilnej będzie mógł walczyć w imieniu państwa polskiego z kłamstwami historycznymi – mówił w rozmowie z Polskim Radiem szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Nowelizacja była procedowana w ekspresowym tempie.

„Chcieliśmy, aby to wszystko stało się publiczną wiedzą w Polsce i na świecie”

Uzasadnienie zmian w ustawie o IPN podczas debaty przedstawił Michał Dworczyk. – Prezentowane za granicami opinie na temat Polski są często krzywdzące i wycinkowe. Skuteczna polityka polega na skutecznym dostosowywaniu metod do zrealizowania celu. Intencje rządu zostały źle zrozumiane – tłumaczył dodając, że odpowiedzialność karna nigdy nie była celem samym w sobie, ale w walce o prawdę historyczną odpowiednie mogą okazać się również inne narzędzia. Ryszard Terlecki podkreślił, że celem ustawy było przypomnienie, kto jest odpowiedzialny za zbrodnie II wojny światowej. – Chcieliśmy, aby to wszystko zostało przypomniane i stało się publiczną wiedzą w Polsce i na świecie. Ten cel osiągnęliśmy. Chcemy jednak, by ustawa ta nie zakładała karania. Prawo można w takich sytuacjach egzekwować na podstawie innych przepisów – zaznaczył.

„Będziemy mocno pogłębiać wiedzę na świecie”

– Celem tej ustawy było i jest nadal jedno przesłanie: walka o prawdę. Nikt na świecie nie będzie mówić o "polskich obozach" bezkarnie, a kanclerz Niemiec jednoznacznie mówi o odpowiedzialności Niemiec. Nie ustępujemy z niczego. Zrealizowaliśmy więcej niż zakładaliśmy, pobudziliśmy świadomość na świecie. Działamy w realiach międzynarodowych i bierzemy je pod uwagę – powiedział Mateusz Morawiecki. Premier podkreśla, że "ważna jest edukacja, filmy i książki", ale też "walka na arenie międzynarodowej". – Pobudziliśmy coś, co w dłuższym okresie będzie pozytywnie działało na rzecz polskiego dobrego imienia – przekonuje Morawiecki. – Będziemy mocno pogłębiać wiedzę na świecie – dodaje.

twitter

Oszczercze określenie o „polskich obozach śmierci” było wyszukiwane na całym świecie

Oburzenia tym, co działo się w  nie kryła opozycja. – Zastosowaliście dzisiaj fortel na miarę Zagłoby. Posiedzenie zwołano na temat pilnych ustaw o odpadach i inspekcji ochrony środowiska (...) Zniszczyliście relacje z Izraelem, USA i Ukrainą. Jesteście za to odpowiedzialni. Ojca tego „sukcesu”, Patryka Jakiego, nie ma dziś na sali. My sprzątamy dziś po Patryku Jakim (...) Będziemy pracować nad tym projektem, ale jest to dzień waszej kompromitacji- mówił Michał Szczerba z PO. Józef Brynkus z ruchu podkreślił, ze jest to skandaliczna sytuacja. – Przyjęliście ustawę, która była martwa. Podjęcie po raz kolejny tej problematyki pokazuje brak konsekwencji i długofalowego myślenia o polityce historycznej – ocenił.

Kamila oceniła, że z winy ustawy oszczercze określenie o "polskich obozach śmierci" było wyszukiwane na całym świecie. Posłanka zwróciła uwagę na fakt, iż zniszczone zostały relacje polsko-izraelskie i polsko-żydowskie, a w kraju wybuchło szambo antysemityzmu. – Mam taką prośbę do premiera, żeby nie zajmował się historią. Niech pan się zajmie bankami – powiedział Stefan Niesiołowski. Polityk UED zastanawiał się również, gdzie jest Patryk Jaki (nieobecny na obradach Sejmu – red.), który uważał, że ustawa o IPN to „wielki triumf prawdy i Polski”

Burzliwe głosowanie

Poseł Robert Winnicki zapowiedział, że na znak protestu przeciwko nowelizacji ustawy o IPN będzie blokował mównicę. - Niemcy czy Izrael mają prawno-karne instrumenty za kłamstwo oświęcimskie – stwierdził. Ponieważ polityk nie chciał zejść z mównicy, inni posłowie nie mogli zadawać pytań. Wobec tego marszałek Kuchciński przystąpił do głosowania, mimo wyraźnych protestów parlamentarzystów opozycji, którzy chcieli zadawać pytania.

Posłowie odrzucili wszystkie zaproponowane a poprawki, a w ostatnim głosowaniu przyjęto nowelizację ustawy o IPN. W głosowaniu brało udział 418 polityków. Za przyjęciem nowelizacji było 388 parlamentarzystów, przeciw 25 (głównie z klubu Kukiz'15 oraz były minister środowiska Jan Szyszko), 5 posłów wstrzymało się od głosu. Uchylone zostały artykuły 55a i 55b. Mówią one o odpowiedzialności karnej za publiczne przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie popełnione przez III Rzeszę. Ustawa trafi teraz do Senatu.

twitter

Czytaj też:
Ponad 80 zawiadomień na mocy ustawy o IPN. Co na to prokuratura?

Źródło: Sejm
 24

Czytaj także