Jarosław Kaczyński o znowelizowanej ustawie o IPN: Ta droga będzie „pod górę”

Jarosław Kaczyński o znowelizowanej ustawie o IPN: Ta droga będzie „pod górę”

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Burski
Prezes PiS po raz kolejny skomentował znowelizowaną ustawę o IPN. Jarosław Kaczyński nazwał ją „ruchem w stronę ograniczania obrażania Polski”.

W środę 27 kwietnia znowelizowano ustawę o IPN. Dokument najpierw został w błyskawicznym tempie przyjęty przez Sejm i Senat, a później podpisany przez prezydenta . Głównym założeniem nowelizacji ustawy o IPN jest odejście od karania za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy. Chodzi o uchylenie art. 55a, który grozi m.in. więzieniem za przypisywanie publicznie i wbrew faktom polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność m.in. za zbrodnie popełnione przez hitlerowskie Niemcy.

„Ta droga będzie trudna”

na antenie „Sygnałów dnia” Polskiego Radia powiedział, że „nowelizacja ustawy o IPN jest ruchem w stronę ograniczania obrażania Polski”. – Przez wiele, wiele lat trwała akcja dyfamacyjna, obrażająca Polaków, zupełnie odmieniająca sens II wojny światowej. Dzisiaj rozpoczęliśmy drogę w drugą stronę i sądzę, że ta droga będzie jeszcze trudna i „pod górę” – ocenił prezes PiS.

Polityk skomentował także fakt podpisania wspólnej deklaracji przez premierów Polski i Izraela. – Gdyby odwołano przepisy bez deklaracji, można by było mówić o uleganiu naciskom. Ta deklaracja może mieć podstawowe znaczenie. To swego rodzaju dowód: mówicie tak, a państwo izraelskie deklaruje, czyją winą był Holokaust i kto za to odpowiada – powiedział Kaczyński. – Ta deklaracja może mieć wręcz znaczenie procesowe. Może być podstawa do wytaczania procesów za używanie sformułowania „polskie obozy”. Takie procesy były wytyczane i wygrywane – dodał.

Wspólna deklaracja

Przypomnijmy, w deklaracji podpisanej przez i Benjamina Netanjahu zaznaczono, że oba rządy nie zgadzają się „na działania polegające na przypisywaniu Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa popełnione przez nazistów i ich kolaborantów z różnych krajów”.

„Opowiadamy się za swobodą wypowiedzi na temat historii oraz wolnością badań nad wszystkimi aspektami Holokaustu, tak aby mogły być one prowadzone bez żadnych obaw o przeszkody prawne, między innymi przez studentów, nauczycieli, badaczy, dziennikarzy, jak również z całą pewnością przez Ocalonych i ich rodziny — nie będą oni podlegali odpowiedzialności prawnej z tytułu korzystania z prawa do wolności słowa i wolności akademickiej w odniesieniu do Holokaustu” – czytamy w dokumencie.

Czytaj także:
Prezydent Duda zaproszony do Izraela. „Chcemy budować silne relacje”

Czytaj także

 10
  • krete sa ścieżki PANA HA HA AH I W DODATKU POD GÓRĘ HA HA AH SIEG HAIL RODSZYLD AVE CEZAR
    youtube
    PO CO IDA HA HA AH
    •  
      Podobają mi się te minusiki. Wyraz bezsilności i braku argumentów. Jak dobijecie do steki wygraliście u mnie Puchar Adolfa
      •  
        Maurycy
        Tylko jak pokazują przykłady z historii ten powolny dryf w wiadomym kierunku w pewnym momencie przekracza punkt krytyczny, po którym nie ma więcej miejsca na balansowanie i krok w tył przestaje być możliwy. PiS ten punkt ustawą o IPN przekroczył, a w najlepszym przypadku jest tego bliski.
        Czy wydaje Ci się, że dziś PiS byłby w stanie na powrót wziąć w ryzy całe skrajne prawe skrzydło?
        Piętnować antysemityzm i faszyzujących osiłków? Strofować za język ludzi z GaPola? Ostentacyjnie zbojkotować Marsz Niepodległości za rasistowskie wstawki?
        Moim zdaniem nie. PiS bez przesunięcia się w stronę centrum dobił do sufitu. Zaś dalsza próba balansowania będzie odbierana jako zdrada. Powstanie coś na prawo od PiS. Dużo bardziej radykalne, przy którym pis to ostoja wolności, tolerancji i demokracji. A wiesz. Prezes zaniemógł "na kolano" i wcale nie powiedziane, że ten nowy twór będzie na przegranej i marginalizowanej pozycji. Wystaczy, że pewne środowiska tzw. "zjednoczonej prawicy" postanowią z nimi budować swoją pozycję. A oczywistych do tego kandydatów widać już dzisiaj gołym okiem.
        •  
          PiS głęboko nie rozumie jak ustawa, która potencjalnie dopuszcza ściganie obywateli amerykańskich za to że coś powiedzieli albo napisali, fundamentalnie uderza w amerykańskie wartości i może być odebrana jako akt agresji. To przypomina fatwy antyamerykańskie ogłaszane przez Iran i reprezentuje ten sam poziom kraju w społeczności międzynarodowej. Oczywiście tego będzie coraz więcej, bo nastroje w Polsce dryfują tylko w jednym wyrazistym kierunku. PiS będzie żerować na antysemityźmie Polaków i balansować to takim właśnie krokami w przód i w tył.