SOP zachęca na ulotce do wstąpienia w swoje szeregi. Na niej dwie ofiary katastrofy smoleńskiej

SOP zachęca na ulotce do wstąpienia w swoje szeregi. Na niej dwie ofiary katastrofy smoleńskiej

Mundur Służby Ochrony Państwa, zdjęcie ilustracyjne
Mundur Służby Ochrony Państwa, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Facebook / Służba Ochrony Państwa
Służby Ochrony Państwa poszukuje nowych funkcjonariuszy. Formacja, która zastąpiła Biuro Ochrony Rządu, zleciła wyprodukowanie reklam telewizyjnych oraz ulotek. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Joanna Racewicz zauważyła, że na ulotce SOP znajdują się dwie ofiary katastrofy smoleńskiej.

Joanna Racewicz jest wdową po Pawle Janeczku ps. „Janosik”, który zginął w Smoleńsku. Na  opublikowała zdjęcie ulotki SOP pisząc, że znalazł się na niej jej mąż oraz minister Aleksander Szczygło, czyli były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który również zginął w katastrofie smoleńskiej. „Zachęcać do wstąpienia do służby używając (bezprawnie) wizerunków ludzi, którzy na służbie zginęli?” – zapytała retorycznie dziennikarka. „Panie Komendancie, generale Tomaszu Miłkowski – nie zechciał Pan odpisać na list, więc pytam w tak zwanej „przestrzeni publicznej”: to niewiedza? niefrasobliwość? ignorancja? czy niechlujstwo?” – dodała.

„To zerwanie z własną tradycją”

W rozmowie z TVN24 generał Marian Janicki, który stał na czele BOR-u w latach 2007-2013 powiedział, że to „straszne, że w dzisiejszym SOP nie znalazł się nikt kto poznałby na zdjęciu „Janosika” i ministra Szczygło”. – To zerwanie z własną tradycją – dodał.

Stacja uzyskała już oświadczenie formacji w tej sprawie. „Służba Ochrony Państwa przeprasza za urażenie uczuć Rodzin i Bliskich osób, których wizerunek został wykorzystany na ulotkach promujących formację. Decyzją Komendanta SOP gen. bryg. SOP dr. Tomasza Miłkowskiego ulotka została natychmiast wycofana i nie będzie nigdzie rozpowszechniana” – napisano w komunikacie.

TVN24 przypomina, że to pierwsza akcja reklamowa przeprowadzona w historii BOR a później SOP. – W każdej chwili mieliśmy kilkudziesięciu kandydatów gotowych do założenia munduru. Dzięki temu mieliśmy komfort wyboru najlepszych – powiedział w rozmowie ze stacją oficer, który zajmował się sprawami kadrowymi w obu formacjach. Teraz do służby brakuje chętnych, a minister spraw wewnętrznych wydał zgodę na oddelegowanie 60 policjantów do SOP.

Nowa formacja

Przypomnijmy, SOP 1 lutego zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. Według MSWiA jest to formacja wyspecjalizowana w ochronie najważniejszych osób i obiektów w państwie, liczniejsza i wyposażona w nowe narzędzia. Docelowo formacja ma zatrudniać 3 tys. funkcjonariuszy. Działaniami SOP kieruje komendant. Otrzymał on status centralnego organu administracji rządowej, co ma przyspieszyć i usprawnić proces decyzyjny. To on określa zakres ochrony, jakim należy objąć określoną osobę.

Czytaj także:
Kolizja z udziałem samochodu Służby Ochrony Państwa

Czytaj także

 2
  • Normalny człowiek nie będzie chciał współpracować z pisem, a do tego jeszcze ochraniać nieudolną dojną zmianę? dobre jaja
    • Ja cię! Afera Sopgate. Po tym PiS się już nie pozbiera, a sondaże spadną o 589%

      Czytaj także