Scheuring-Wielgus straci immunitet? „Ziobro chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, z kim zadziera”

Scheuring-Wielgus straci immunitet? „Ziobro chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, z kim zadziera”

Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
– Minister sprawiedliwości chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, z kim zadziera. Ja nie jestem słabeuszem i jestem gotowa na wszystko – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus na antenie Polsatu komentując wniosek Zbigniewa Ziobry o uchylenie jej immunitetu.

21 grudnia Polska Agencja Prasowa poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że Zbigniew Ziobro skierował wniosek o uchylenie immunitetu Joannie Scheuring-Wielgus. Ma to związek ze śledztwem, które w październiku wszczęła toruńska prokuratura i chodzi o „złośliwe przeszkadzanie" w wykonywaniu aktów religijnych. – Do dzisiaj nie dostałam żadnej informacji, o wszystkim dowiaduję się z mediów. Mój mąż nie dostał żadnego zawiadomienia ani zarzutów – mówiła w Polsat News Joanna Scheuring-Wielgus. Pytana, czy sama zrzeknie się immunitetu stwierdziła, że to Zbigniew Ziobro zaprosił ją na ring, a ona chętnie skorzysta z tej możliwości potyczki. – Minister sprawiedliwości chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, z kim zadziera. Ja nie jestem słabeuszem i jestem gotowa na wszystko – zapewniła.

Scheuring-Wielgus: To Kościół wprowadził politykę w swoje mury

Posłanka Lewicy podkreśliła, że jej wejście do kościoła wraz z mężem było aktem sprzeciwu wobec wtrącania się Kościoła w sprawy kobiet. – Byliśmy tam maksymalnie minutę. Uważam, że mam do tego pełne prawo, bo Kościół od wielu lat żyje w ścisłej symbiozie z politykami. Powinniśmy mieć pełen rozdział Kościoła od państwa, a obecnie istnieje on tylko na papierze. To Kościół wprowadził politykę w swoje mury, politycy PiS wielokrotnie przemawiali z kościelnych mównic – tłumaczyła Scheuring-Wielgus.

Zdaniem parlamentarzystki „Kościół często wypowiada się na temat stanowienia prawa w Polsce i tego, jak mają głosować posłowie, często moralizuje, czego nie powinien robić”. – Za sekularyzację i odchodzenie od Kościoła odpowiada sam Kościół. Ludzie mają dość, to nie ja jestem istotna w tej całej sytuacji. Do kościołów w całej Polsce ze swoim sprzeciwem poszło wiele osób. Ja nigdy z Kościołem nie walczyłam, zawsze pokazywałam prawdę. Była mapa pedofilii, teraz przygotowuje mapę kościelnych finansów. Kościół nie powinien decydować o moralności, bo sam moralny nie jest – powiedziała.

„Episkopat próbuje być pierwszym medykiem w kraju”

Komentując stanowisko Episkopatu w sprawie szczepionek na koronawirusa, powiedziała, że „gdyby w taki sposób mówiono o aborcji czy prawach kobiet byłoby dobrze”. – Episkopat powinien powiedzieć do wiernych wprost: szczepcie się, bo to ochrona nas wszystkich, to ważne dla naszego zdrowia i bezpieczeństwa. Tymczasem Episkopat próbuje być pierwszym medykiem w kraju a znowu nie zdaje egzaminu – stwierdziła. W swoim oświadczeniu Zespół ds. Bioetycznych Episkopatu podkreślił dobroczynny skutek szczepienia nie tylko dla zdrowia danej osoby, ale też całego społeczeństwa. Dodano, że decyzja o szczepieniu jest indywidualną sprawą każdej osoby.

Czytaj też:
Niechęć Dudy do „igieł”, „foliarze” i kłamstwa na temat szczepień. Co musi teraz zrobić rząd?

Źródło: Polsat News
+
 4

Czytaj także