Kulisy spotkania koalicjantów, czyli jak Kaczyńskiego, Gowina i Ziobro godził ksiądz. „Gowin czuł się skrępowany”

Kulisy spotkania koalicjantów, czyli jak Kaczyńskiego, Gowina i Ziobro godził ksiądz. „Gowin czuł się skrępowany”

Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro
Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro / Źródło: Facebook / Prawo i Sprawiedliwość
Hierarcha kościelny od ziobrystów w roli rozjemcy między Jarosławem Gowinem, Jarosławem Kaczyńskim i Zbigniewem Ziobro. Tak miała wyglądać pojednawcza, ubiegłotygodniowa rozmowa liderów Zjednoczonej Prawicy. – Gowin obecnością duchownego czuł się skrępowany, ale nie mógł odmówić rozmowy ze względu na jego obecność – mówi bliski znajomy wicepremiera.

– Na spotkaniach z Gowinem niezbędny jest ksiądz. I woda święcona – drwi polityk Zjednoczonej Prawicy, komentując spotkanie liderów. Ale sytuacja wcale nie była taka komiczna. Bo prawica ma już doświadczenia z duchownymi, którzy uczestniczyli w politycznych, pojednawczych rozmowach, choćby podczas Konwentu Świętej Katarzyny. Jednym z inicjatorów takiej działalności był ksiądz Józef Maj, proboszcz parafii św. Katarzyny w Warszawie, w której prowadzono obrady. Od niej pochodziła też nazwa powstałej jesienią 1994 roku koalicji. Miała służyć jako forum dyskusyjne ugrupowań głównie pozaparlamentarnej prawicy. Celem Konwentu było doprowadzenie do wyłonienia wspólnego kandydata na prezydenta prawicy.

Hierarcha kościelny od ziobrystów

Tym razem to ziobryści mieli zaprosić hierarchę kościelnego w roli rozjemcy między Jarosławem Gowinem, Jarosławem Kaczyńskim. – Gowin obecnością duchownego czuł się skrępowany, ale nie mógł odmówić rozmowy ze względu na jego obecność – mówi bliski znajomy wicepremiera.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne wydanie e-Wprost dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 4

Czytaj także