Chować się, minister jedzie! Incydent w Łukowie obnażył prawdę o polskich uprzedzeniach i stereotypach

Chować się, minister jedzie! Incydent w Łukowie obnażył prawdę o polskich uprzedzeniach i stereotypach

Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski/ FOTONEWS
Paradoksalnie dzieci z niepełnosprawnościami z Łukowa, które dyrekcja szkoły chciała ukryć przed ministrem edukacji, miały mnóstwo szczęścia. Sytuacje takie jak ta brutalnie obnażają prawdę o polskiej rzeczywistości pełnej wykluczenia, uprzedzeń, stereotypów, strachu i hipokryzji.

Sprawę ukrywania dzieci z niepełnosprawnościami opisał dzisiaj serwis tokfm.pl. Pretekstem do zaproszenia ministra Przemysława Czarnka i miejscowego kuratora oświaty był jubileusz 60-lecia kształcenia specjalistycznego w szkole specjalnej w Łukowie. Z tej okazji zaplanowano okolicznościową galę, z przemówieniami i uroczystością wręczenia dyplomów „Przyjaciela szkoły”.

Uznano jednak, że z wydarzenia powinny być wyłączone dzieci z najmłodszych roczników i te z niepełnosprawnościami. Nierzadko bardzo poważnymi – i tym zasłaniały się władze szkoły, tłumacząc, że uczniowie z ciężkimi schorzeniami i tak niewiele by z gali wynieśli, a uczestnictwo w niej byłoby dla nich wręcz obciążeniem. Podjęto więc decyzję o wcześniejszym zwolnieniu ich do domu.

Ale czy rzeczywiście chodziło o dobro dzieci?

Źródło: Wprost
-
 2

Czytaj także