"Nie do pomyślenia jest marszałek, który robi rządowi na złość, ponieważ wtedy byłby antysejmowym i antypaństwowym marszałkiem. (...) Nie do pomyślenia jest marszałek, który uniemożliwia decydujące starcia związane z wyłanianiem władz publicznych lub stanowieniem prawa" - powiedział Dorn.
Jak dodał, nie do pomyślenia jest też marszałek, który ogranicza uprawnienia opozycji, niezależnie jak tę opozycję ocenia. "Lepsza najgorsza opozycja niż żadna" - podkreślił polityk PiS.
Dorn zaznaczył, że odpowiedzialność za funkcjonowanie parlamentu marszałek dzieli ze wszystkimi parlamentarzystami, przede wszystkim z szefami klubów parlamentarnych, w tym opozycyjnych.
W kwestii dotyczącej ewentualnych zmian w regulaminie Sejmu, Dorn powiedział, "że musi istnieć szerokie uzgodnienie, zarówno między koalicją, a opozycją, jak i wewnątrz samej koalicji". "Jeśli takie uzgodnienia będą, jako marszałek nie będę im w żaden sposób przeciwdziałał" - zapewnił.
ab, pap