Pieniądze z Unii przepadną? „Na razie nie wypełniliśmy zaleceń Komisji Europejskiej”

Pieniądze z Unii przepadną? „Na razie nie wypełniliśmy zaleceń Komisji Europejskiej”

Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Po zakończeniu prac w komisji sprawiedliwości widzimy, że zaledwie 15-20 proc. oczekiwań Brukseli zostało spełnione – mówi poseł Krzysztof Paszyk z PSL-Koalicji Polskiej, wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości o prezydenckiej ustawie likwidującej Izbę Dyscyplinarną. I dodaje, że PSL chciało wziąć odpowiedzialność za naprawę Sądu Najwyższego, ale w PiS nie było woli kompromisu z opozycją.

Eliza Olczyk, „Wprost”: Komisja Sprawiedliwości zakończyła prace nad ustawą likwidującą Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Jak pan ocenia przepisy, które wyszły z komisji?

Krzysztof Paszyk: To, co zostało wpisane do ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną, może okazać się niewystarczające dla przywrócenia dialogu z Komisję Europejską i odzyskania przez Polskę wiarygodności, jako państwa gotowego do zreformowania sądownictwa zgodnie z zasadami demokratycznego państwa prawnego. Zobaczymy, jak to się skończy, bo na razie jesteśmy dopiero po przyjęciu sprawozdania komisji. Przed nami drugie czytanie i jeszcze etap senacki, który jako opozycja najpewniej wykorzystamy do prób naprawy tej ustawy. Jednak po doświadczeniach ostatnich tygodni nie robię sobie złudzeń, że coś nam się rzeczywiście uda zmienić.

Nie podoba się panu ta ustawa?

My jako PSL-Koalicja Polska jako pierwsi wykazaliśmy się dobrą wolą – zgłosiliśmy chęć współpracy z prezydentem w tej sprawie i zgłosiliśmy nasze poprawki, jeszcze zanim PiS się zdecydowało czy chce poprzeć projekt prezydencki. I nie kryję, że jesteśmy zawiedzeni. Nasze poprawki, które miały uczynić tę ustawę wiarygodną i zrealizować kamienie milowe wytyczone przez Brukselę zostały odrzucone. A były to dobre, niepolityczne i niekontrowersyjne propozycje.

Źródło: Wprost
 7

Czytaj także